Rynek elektroniki może odetchnąć z ulgą. Tajwan zapewnił, że ma wystarczające rezerwy wody, aby utrzymać produkcję układów scalonych na normalnym poziomie do końca maja 2021 roku. Dotyczy to głównych producentów układów scalonych, takich jak TSMC. Tym samym nie grozi nam nagłe pogorszenie i tak już złej sytuacji na rynku. I to, mimo że groźba była już naprawdę realna. Co jednak z końcem maja? Tutaj również nie powinno być tragedii. Wszystko dzięki deszczom.

Produkcja elektroniki na Tajwanie nie jest zagrożona

Produkcja elektroniki na Tajwanie nie jest zagrożona

Wiadomość ta pojawia się, gdy naród stoi w obliczu najgorszej suszy od dziesięcioleci. Lokalny rząd obiecał, że będzie w stanie dostarczyć dość dużo wody producentom elektroniki aż do pory monsunowej. Dzięki opadom zakłada się, że region będzie miał wystarczająco dużo wody, aby zaopatrzyć społeczeństwo i przemysł do końca tego roku. Chociaż, zgodnie z szacunkami ministra gospodarki Tajwanu, opady w tym roku będą niższe od średniej historycznej.

Zobacz też: Play objął w lutym kolejne miejscowości zasięgiem LTE – oto ich lista

Jak na razie susza nie wpłynęła jeszcze w żaden sposób na działalność TSMC ani innych firm. Mimo to stanowi ona realne zagrożenie dla wodochłonnych sektorów gospodarki, od producentów chipów po fabryki włókiennicze i gospodarstwa rolne. Doprowadziło to również do zwiększenia poziomu niepokoju, ponieważ pojawia się on w obliczu niedoboru półprzewodników, który doprowadził do wstrzymania produkcji samochodów przez firmy takie jak General Motors czy Volkswagen. Tajwański prezydent Tsai Ing-wen stwierdził w poście w mediach społecznościowych, że rząd zrobi wszystko, co w jego mocy, aby ustabilizować podaż. 

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.