W ostatnim czasie coraz więcej użytkowników smartfonów zgłasza problemy z brakiem dostępu do sieci 3G. Problem dotyczy urządzeń niewspierających LTE i zawsze oznacza możliwość korzystania wyłącznie z sieci 2G. Niestety, tym razem mam do przekazania złe informacje.

Refarming i niekompatybilne smartfony

Operatorzy w ostatnim czasie przygotowują się do wyłączenia sieci 3G, prowadzony jest refarming wykorzystywanych częstotliwości. Dotychczas sieć 3G działała na częstotliwościach 900 i 2100 MHz. Wyższy zakres jest obecnie przenoszony do zapychającej się sieci LTE, dla użytkowników pozostaje pasmo B8 900 MHz. Niskie pasma charakteryzują się większym pokryciem zasięgiem, dzięki czemu refarming teoretycznie nie wpłynął po zasięg tej sieci. Teoretycznie, ponieważ jak się okazuje wiele urządzeń nie wspiera sieci UMTS900. Problem dotyczy głównie tanich sprzętów wykorzystujących między innymi układ MediaTek MT6580. Istnieje wiele wersji tego procesora, niektóre współpracują tylko z UMTS2100 (pasmo B1). Jako przykład takich smartfonów można wymienić między innymi modele HomTom C1 i Cubot KingKong.

Zobacz też: Koniec 3G i 2G – kiedy nastąpi u poszczególnych operatorów?

Mam bardzo złe informacje

Refarming jest jednym z etapów nieuchronnego wyłączenia sieci 3G. Operatorzy są świadomi nadchodzących problemów z kompatybilnością, ale to nic nie zmieni. Póki co problem jest marginalny, dotyczy głównie tanich, chińskich smartfonów. Trzeba jednak pamiętać, że do końca 2023 roku niektórzy operatorzy całkowicie wyłączą sieć 3G, co oznacza uśmiercenie wszystkich smartfonów bez wsparcia dla LTE. Krótko mówiąc – jeśli 3G komuś przestało działać, to już nic nie da się zrobić, konieczna jest wymiana telefonu.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adrian Celej

Fan nowych technologii, Androida i Linuksa. W wolnych chwilach także elektronik-amator.