Zarówno posiadacze PS5, jak i potencjalni nabywcy prawdopodobnie uznali ostatnie doniesienia o dryfie analogów w kontrolerze DualSense za niepokojące. W końcu nie po to kupili z trudem najnowszą konsolę, aby teraz wysyłać jej kontroler do serwisu. Przyczyną takiego stanu rzeczy może być wada konstrukcyjna samego pada, jak i tego konkretnego elementu. Dlatego też serwis iFixit postanowił sprawdzić, dlaczego dzieje się tak w przypadku kontrolera DualSense.

iFixit bada dryf DualSense

iFixit bada dryf DualSense

Serwis iFixit odkrył, że moduły analogów w DualSense, które zostały wyprodukowane przez japońską firmę Alps, mają wiele podobieństw do modułów w innych kontrolerach. 

Kuszące może być obwinianie firmy Alps za problemy padem do PS5, ale prawdopodobnie to nie oni są czarnym charakterem tej historii. Niezależnie od nazwy marki, ten moduł joysticka wygląda niezwykle znajomo. Możecie go rozpoznać po kontrolerze poprzedniej generacji PlayStation, DualShock 4. Albo z kontrolerów Xbox One. Może z kontrolera Nintendo Switch Pro. Pod tą plastikową pokrywą, brudnym sekretem jest to, że wszystkie one używają tego samego modułu joysticka.

— Podał serwis.

To oznacza, że gdyby wina leżała po stronie producenta podzespołu, to problem dotyczyłby niemal wszystkich kontrolerów na rynku. Zanim jednak przejdziemy do powodów problemów, warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Otóż moduły analogów w DualSense są przylutowane do płytki za pomocą aż 16 precyzyjnych lutów. Tym samym ich samodzielna wymiana leży poza możliwościami przeciętnego użytkownika. Wyjaśnia to także tak długi czas oczekiwania na wymianę. Dla porównania w przypadku JoyConów niemal każdy może wymienić ten element, o ile wykaże nieco samozaparcia. 

Zobacz też: Naukowcy mają nową hipotezę na temat tego, co mogło zabić dinozaury

W sumie iFixit wymienił cztery powody, dla których w tych nowoczesnych kontrolerach może dojść do dryftu analoga. Pierwszym z nich jest zużycie potencjometrów, następnie zmęczenie sprężyny, rozciąganie się plastiku i wreszcie osadzanie się brudu i kurzu lub obecność wilgoci. Choć użytkownicy mogą czasem skorzystać z oprogramowania, by tymczasowo rozwiązać problem — na przykład regulując martwą strefę na analogach — to wymiana sprzętu może okazać się konieczna. Można więc uznać, że winę ponosi jednak producent modułów, prawda? iFixit wskazuje tu jednak na problemy z cięciem kosztów, które wpływa na jakość urządzeń i zastosowaną technologię.

Źródło: iFixit

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.