Niedługo będzie można kupić bilet komunikacji miejskiej bezpośrednio w Mapach Google. Firma zapowiedziała wprowadzenie nowej funkcji dla użytkowników systemu Android. I mówimy tutaj o zakupach biletów w Polsce, choć nie podano jeszcze zbyt wielu szczegółów na temat samej funkcjonalności.

Bilet komunikacji miejskiej w Mapach Google

bilet komunikacji miejskiej Mapy Google

Już niedługo będzie można płacić za bilety komunikacji miejskiej bezpośrednio z poziomu Map Google. Wszystko dzięki integracji nawigacji z Google Pay. To sprawi, że portfel faktycznie niedługo może stać się zbędnym przedmiotem, a wychodząc z domu, będziemy korzystali tylko i wyłączenie ze smartfona. Jak możemy przeczytać na blogu Google, nowa funkcja ma zostać wprowadzona niedługo, ale nie podano konkretnej daty, kiedy można się jej spodziewać. W pierwszej kolejności taka funkcja ma pojawić się w trzech miastach w Polsce – Warszawie, Wrocławiu oraz w Łodzi.

Gdy zdecydujesz się na dojazd transportem publicznym i zobaczysz wskazówki dojazdu na Mapach, będziesz mógł wybrać opcję płatności telefonem za pośrednictwem kart kredytowych lub debetowych, które są już połączone z Twoim kontem Google Pay. Po wykupieniu biletu wystarczy przyłożyć telefon do czytnika lub pokazać bilet cyfrowy, aby szybko dostać się na pokład.

Blog Google

Zobacz też: FPS Boost – nowa funkcja dla posiadaczy konsoli Xbox Series X oraz Series S.

Google po raz kolejny pokazuje, że chce posiadać jak najwięcej funkcji w swoich aplikacjach. Nawigacja jest stale rozwijana, a teraz dochodzi do tego opcja kupowania biletów. Cieszy to, że nowa funkcja pojawi się od razu w Polsce i nie trzeba będzie na nią zbyt długo czekać. Dzięki niej będzie można kupować także bilety w Mediolanie czy Pradze. Dodatkowo Google pozwala płacić za postój na miejscach parkingowych z wykorzystaniem Map, ale obecnie tylko w Stanach Zjednoczonych.

Źródło: Blog Google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.