Pod koniec zeszłego roku poznaliśmy Xiaomi Mi 11, który jest jednocześnie pierwszym smartfonem ze Snapdragonem 888. Jutro ma on mieć swoją światową premierę, gdyż dotychczas firma pokazała go jedynie w Chinach i tam oferowała. Wczoraj poznaliśmy europejską cenę Mi 11, ale to nie koniec planów Xiaomi. Wielkimi krokami zbliżają się kolejne modele z najwyższej półki – Xiaomi Mi 11 Pro i Mi 11 Pro+. Czym mają się różnić? Głównie aparatami, więc przejdźmy do konkretów.

Xiaomi szykuje Mi 11 Pro i Mi 11 Pro+ – drobne różnice w aparatach

xiaomi mi 11 pro plus roznice szczegoly

Powyżej możecie zobaczyć zestawienie obu modeli, ale przejdźmy po kolei przez poszczególne punkty. Oczywiście sama grafika przedstawia Mi 11, a nie Mi 11 Pro. Niemniej skupmy się właśnie na nieprzedstawionych jeszcze urządzeniach. Przede wszystkim wyświetlacz, układy obliczeniowe i główna matryca mają pozostać takie same. Większość zdjęć i filmów mamy robić z pomocą sensora 50 MPx od Sony (IMX766), co niektórych może zaskoczyć. W końcu Mi 11 oferuje 108 MPx od Samsunga. Różnice pomiędzy Mi 11 Pro i Mi 11 Pro+ sprowadzają się już do obiektywu szerokokątnego. Ten pierwszy zaoferuje 0,6x zbliżenie, podczas gdy drugi 0,5x – nieznaczna różnica, ale przekłada się zapewne na szerszy kąt widzenia. Tymczasem teleobiektyw w Mi 11 Pro+ zostanie połączony z matrycą 48 MPx, która pozwala na łączenie pikseli (4:1). Mi 11 Pro ma otrzymać inną, mniejszą jednostkę.

Zobacz też: HMD Global chce wskrzesić kolejną legendę – Nokia 3650 wróci na salony.

Naturalnie na koniec przypominam, że mówimy o plotkach. Z wcześniejszych wynika, że Mi 11 Pro+ może otrzymać szybsze bezprzewodowe ładowanie i teoretycznie większy akumulator. Jednak na konkrety musimy jeszcze chwilę zaczekać. Premiera Mi 11 Pro prawdopodobnie odbędzie się dopiero po przedstawieniu Redmi K40, o którym wciąż nie wiemy zbyt wiele. Dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Źródło: Gizchina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.