samsung galaxy s4 s5 problem lollipop android 5.0

 

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Trudno to ukryć, ale Google chwaląc się nowościami w Androidzie 5.0 Lollipop nieco zapomniał o zoptymalizowaniu pamięci tymczasowej jaką jest RAM. To największa bolączka tej wersji systemu, ale na szczęście została poprawiona w najnowszej edycji oznaczonej numerem 5.1. Niemniej jednak producenci wciąż stosują starsze wydanie, co mogą odczuć użytkownicy.

 

Samsung ma swój pomysł na rozwiązanie tego problemu. Okazuje się, że taniej jest poprawić to, co już zostało wydane, a więc Androida 5.0 Lollipop niż przystosowywać nowszą wersję ze swoimi dodatkami. Do takiego wniosku doszli Koreańczycy i oficjalnie przyznali się, że w drodze jest łatka mająca poprawić błędy Lizaka.

 

 

Niestety, ale jest sporo niewiadomych. Oprócz tego, że powyższa „mikro-aktualizacja” trafi do flagowych modeli Galaxy S4 oraz Galaxy S5 nie jesteśmy w stanie powiedzieć na które jeszcze urządzenia trafi. Być może została ona już zawarta w wydanym wczoraj Lizaku dla Galaxy Prime. Tym samym też nie wiemy kiedy taka łatka zostanie wypuszczona w świat oraz ostatnią niewiadomą – póki co – jest spis poprawek, które Samsung postanowił wykonać zamiast Google.

 

Nie pozostaje nam nic innego jak poczekać i po części cieszyć się zaangażowaniem Samsunga, który po raz kolejny pokazuje jak ważne dla tej firmy jest szybkie wsparcie własnych produktów. Oczywiście, są lepsi (chociażby Motorola), ale nie można odmówić Koreańczyk zaangażowania. Przynajmniej tego w miarę „oficjalnego”.

 

 

źródło: GSMArena.com




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.