Były ambasador USA w Maroku pozywa Apple i Google. Żąda on, aby ci dwaj giganci technologiczni usunęli ze swoich sklepów z aplikacjami komunikator Telegram. W swoim pozwie, Marc Ginsberg twierdzi, że aplikacja ta koordynuje przemoc, ekstremizm, rasizm i antysemityzm. Wszystko przez to, że nie jest poddany cenzurze i ludzie mogą swobodnie za jego pomocą rozmawiać bez zewnętrznej kontroli. Tym samym platforma ma być odpowiedzialna za prywatne wiadomości jej użytkowników. A także za coś, co brzmi wręcz absurdalnie… Otóż negatywny stan emocjonalny spowodowany swoim istnieniem.

Apple i Google pozwane w sprawie Telegrama

Apple i Google pozwane w sprawie Telegrama

Oddajmy jednak głos samemu Ginsbergowi. W swojej skardze napisał: 

Telegram jest używany do zastraszania, grożenia i przymuszania członków społeczeństwa. Telegram nadal umożliwia ekstremistyczne podżeganie na swojej platformie, promując przemoc polityczną, ponieważ grupy ekstremistyczne i osoby fizyczne migrują do Telegrama po zawieszeniu Parlera przez te firmy. Nie podjęły one jednak żadnych działań przeciwko Telegramowi porównywalnych do działań, które podjęło przeciwko Parlerowi, aby zmusić ten komunikator do poprawy polityki moderacji treści. 

Zobacz też: Adobe Flash nie działa, to pociągi w Chinach też – tak to jest, jak się nie aktualizuje systemów

Po zamieszkach założyciel Telegrama ogłosił, że moderatorzy usunęli setki postów, dodając, że jakiekolwiek nawoływania do przemocy nie będą tolerowane. Podkreślił jednak, że jego zespół nie może ingerować w wiadomości prywatne. Ponadto Ginsberg twierdzi, że pozostawienie Telegrama w sklepach z aplikacjami spowodowało straty ekonomiczne i cierpienie emocjonalne dla niego i innych osób takich jak on. Czyli prościej mówiąc, argumentem za usunięciem aplikacji ma być to, że jest mu przykro… Ciekawe, czy właściciel Telegrama może pozwać Ginsberga za to, że ten mu sprawił przykrość tym pozwem?

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.