Samsung planuje zainwestować ponad 10 miliardów dolarów do budowy nowej fabryki procesorów. Zaskakujący jest jednak fakt, ze ta ma znaleźć się w USA, a dokładniej w Teksasie. To natomiast oznacza, że będzie ona skupiona na przyjmowaniu zamówień od lokalnych producentów, a nie do własnych zastosowań. Tym samym Samsung może zechcieć odbić część amerykańskich klientów TSMC. Mimo to jeszcze w 2019 roku taka lokalizacja zakrawałaby o szaleństwo. Dziś jednak wiadomo, że ma ona sens.

Fabryka procesorów Samsunga w USA

Fabryka procesorów Samsunga w USA

Koreański gigant na naszych oczach realizuje masywny program ekspansji. Lokalna fabryka miałaby przekonać takie firmy jak Qualcomm, Intel, i Tesla, czy Apple do składania zamówień u Samsunga. Owszem, produkcja w USA oznacza wyższe koszty. Jednak także krótszy łańcuch dostaw, a także możliwość rozbicia zamówień na pochodzące z kilku państw. To właśnie brak tego aspektu okazał się kluczowym problemem wielu firm podczas pierwszej fali pandemii. Nawet brak pojedynczego elementu produkowanego w kraju, gdzie były zamknięte fabryki, całkowicie zatrzymywał produkcję. Budowa fabryki w Stanach Zjednoczonych jest więc dla lokalnych firm gwarantem bezpieczeństwa.  

Zobacz też: Praca zdalna – nowe trendy na rynku pracy IT i czy płeć ma znacznie dla pracodawców?

To jednak nie koniec rewelacji. Nowa fabryka ma produkować układy w zaawansowanym procesie technologicznym 3 nm. To dałoby Samsungowi pewną przewagę jako globalnego lidera w produkcji chipów mobilnych, o ile rzecz jasna TSMC znów nie będzie pierwsze. Warto dodać, że sama zmiana procesu na 3 nm może zwiększyć ogólną wydajność nawet o 35%, a jednocześnie przekłada się na ogromne, bo aż 50% zmniejszenie zużycia energii i 45% zmniejszenie rozmiaru układu w porównaniu z technologią 7 nm. Jest więc na co czekać.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.