Oczywiście nie zrobi tego sam. Owszem, jako pojazd przeznaczony do lotu w niezwykle rzadkiej atmosferze powinien wzlecieć dość wysoko — chociaż ze względu na różnice w sile przyciągania nie aż tak wysoko, aby mieć podobne osiągi co na Marsie. Jednak śmigło jest równie efektywnym narzędziem w próżni, co stopy w trakcie lotów atmosferycznych. Dlatego też na Marsa ów śmigłowiec trafi tam na pokładzie rakiety, a dokładniej rzecz biorąc łazika, który leci rakietą.  

Marsjański Śmigłowiec Ingenuity

Najnowszy łazik eksploracyjny NASA ma nawiązać kontakt z powierzchnią Marsa w przyszłym miesiącu, a dokładniej 18 lutego. To ważny krok dla agencji kosmicznej. Otóż Perseverance przewozi na swoim pokładzie wyżej wspomniany śmigłowiec marsjański znany pod trafną nazwą Ingenuity. Jest to mały, lekki helikopter z dwoma wirnikami, z których każdy wykonany jest z wytrzymałego włókna węglowego. Wirniki będą się obracać w przeciwnych kierunkach, z prędkością około 2400 obrotów na minutę, czyli wielokrotnie szybciej niż w jakimkolwiek helikopterze pasażerskim na Ziemi, oraz dwa i pół razy szybciej niż w przeciętnej pralce podczas odwirowywania

Zobacz też: Aktualizacja biblioteki HBO GO z trzech ostatnich dni. Dodano 9 interesujących nowości!

Dlaczego więc takie prędkości są konieczne? No cóż, gęstość marsjańskiej atmosfery jest około sto razy mniejsza niż ziemskiej. Gdyby był wolniejszy, to nie mógłby latać. Jeśli misja zakończy się sukcesem, może zrewolucjonizować sposób, w jaki naukowcy podchodzą do badań Marsa. Do tej pory musieli oni polegać na wolno toczących się, naziemnych łazikach. Jednak jeśli Ingenuity udowodni, że jest w stanie wytrzymać surowe środowisko Marsa, technologia ta może stać się znacznie bardziej powszechna. Dzięki takim lotom badania Czerwonej Planety mogą znacznie przyśpieszyć. 

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.