Mapy Google są uważane za najlepszą aplikację do nawigacji. W głównej mierze firma wygrywa szybkim tempem aktualizacji topografii świata oraz algorytmami prowadzenia do celu. Oczywiście duża społeczność także pomaga w dodatkowych funkcjach, jak chociażby informacje o korkach. Jednak Google nie zwalnia i zwiększa dokładność map w tytułowym programie. Oznacza to pojawienie się nowych szczegółów, które niewątpliwie mogą okazać się bardzo przydatne.

Mapy Google już mogą pochwalić się wysoką szczegółowością w miastach — dokładność robi wrażenie

Oczywiście w aktualnym wydaniu Mapy Google są już dosyć dokładne, ale mogą być jeszcze bardziej. Przekonamy się o tym, gdy zajrzymy do jednego z czterech miast:

  • Londyn (centrum)
  • Nowy Jork
  • San Francisco
  • Tokio

To właśnie te lokalizacje jako pierwsze otrzymały odświeżony widok z dodatkowymi szczegółami. Mowa jest między innymi o rozmieszczeniu pasów (z wyspami na przejściach), schodów, dokładnej szerokości ulic z przydrożną roślinnością. Tyczy się to zarówno ulic, jak i parków. Oczywiście sama zmiana nikogo nie powinna zaskakiwać, gdyż została ogłoszona w zeszłym roku w sierpniu, a w grudniu pojawiły się pierwsze detale. Dzisiaj wystarczy wybrać się do jednego z powyższych miast i maksymalnie przybliżyć widok.

Zobacz też: Google przejmuje Fitbit — marka już należy do amerykańskiego giganta.

Teoretycznie już większość osób powinna widzieć powyższą, ulepszoną szczegółowość w Mapach Google, ale pod pewnymi warunkami. Przede wszystkim wymagana jest aplikacja w wersji testowej (można zapisać się z poziomu Sklepu Play). Do tego trzeba liczyć, że nasze konto Google już ma dostęp do wyższej dokładności map. Tak, jak to jest zazwyczaj z nowościami od tej firmy, tak i teraz to serwer steruje u kogo mają ładować się nowsze informacje. Dajcie znać, czy widzicie je już u siebie.

Źródło: Android Police

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.