Telegram zyskuje na popularności i nie jest to niczym nowym. Jednak ostatnio komunikatorem zainteresowało się znacznie więcej osób, a wygląda na to, że to dzięki zmianie polityki WhatsApp-a. Od 8 stycznia osoby, które chcą korzystać z WhatsApp-a, muszą udzielić zgody na to, by ich dane trafiały także do Facebooka. I nie każdemu się to podoba.

Telegram zyskuje na popularności

Telegram popularność

Kacper pisała dla Was ostatnio o tym, jak zmieniła się polityka WhatsApp. Wiele osób nie zgodziło się na to, by korzystać dalej z komunikatora, więc zaczęło szukać dla siebie alternatywy. I wygląda na to, że znalazło ją w Telegramie. Komunikator zyskiwał na popularności w sposób dość stabilny, bo przychodziło tam około 1,5 miliona nowych użytkowników miesięcznie. Jednak na początku roku te liczby znacząco wzrosły, ponieważ w ciągu 72 godzin, pojawiło się aż 25 milionów nowych użytkowników.

38 procent z nich pochodziło z Azji, 27 procent z Europy, a 21 procent z Ameryki Łacińskiej. W najbliższym czasie Telegram może się spodziewać napływu nowych użytkowników, którzy będą mieli dość WhatsApp-a. Jak podkreślił w swoim poście Pawieł Durov (twórca platformy), ludzie mają już dość sprzedawania swoich danych wielkim korporacjom. I skoro Telegram zyskuje na popularności, to niewykluczone, że faktycznie tak się powoli staje. Nasze dane przechowywane i przetwarzane są praktycznie wszędzie, a część użytkowników ma tego dosyć. Problem może być jednak zupełnie niezauważalny dla całej reszty. Zapewne spora część osób po prostu kliknęła „Akceptuje” i przeszła nad tym do porządku dziennego i dalej korzysta z WhatsApp-a, bo nie zna żadnej interesującej alternatywy.

Zobacz też: Razer stworzył maskę, która świeci, ale ma też znacznie więcej do zaoferowania.

Czy popularność Telegrama się utrzyma i komunikator dalej będzie miał takie ogromne przyrosty użytkowników? Trudno to jeszcze oceniać, ale ważniejsze jest to, czy WhatsApp na taki odpływ użytkowników jakoś zareaguje?

Źródło: Telegram / PhoneArena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.