Samsung nie jest tylko producentem urządzeń mobilnych. Firma ta specjalizuje się w produkcji praktycznie każdego podzespołu z osobna. Mowa nie tylko o wyświetlaczach, ale także układach scalonych, pamięciach, akumulatorach i właśnie aparatach. Marka ISOCELL z pewnością obiła się Wam nie raz o uszy. To właśnie Koreańczycy stworzyli sensor 108 MPx, z której chętnie korzysta także Xiaomi. Jednak to nie koniec rozwoju — w drodze jest matryca 200 MPx, którą powinniśmy niedługo poznać.

Lada moment matryca 200 MPx zawita do smartfonów — Samsung szykuje nowości

Tak przynajmniej donosi Ice Universe, który jest jednym z renomowanych źródeł informacji. Razem z matrycą 200 MPx do gry wejdą także inne aparaty, choć tutaj nie pojawiają się żadne szczegóły. Podobnie próżno szukać na razie konkretnych danych dotyczących 200 MPx. Niewątpliwie pojawi się łączenie pikseli, a firma dodatkowo postara się wycisnąć więcej z cyfrowych zbliżeń obrazu. To właśnie jedno z rozwiązań, które ma wyróżniać ujawnioną przedwcześnie matrycę 600 MPx. Niemniej spokojnie — na takie aparaty jeszcze poczekamy ze względu na inne, omówione w tekście problemy z wielkością obiektywów. Jedyne, co możemy przybliżyć do matrycy 200 MPx, to plotki z kwietnia, które sugerowały prace nad sensorem 250 MPx. Miał mieć on rozmiar 1″, czyli wyraźnie wyróżniałby się z tłumu.

Zobacz też: Rekordowe ceny Bitcoina sprzed lat teraz wyglądają jak żart.

Naturalnie sama matryca to nie wszystko. Od lat widać trend w smartfonach, że w przypadku aparatów liczy się przede wszystkim oprogramowanie. Akurat pod tym względem Samsung nie należy do najgorszych, choć nadal nie wiemy, czy 200 MPx trafi na początku właśnie do urządzenia Koreańczyków. Być może ponownie pojawi się współpraca z Xiaomi i Mi Note 20 będzie pierwszym modelem z takim aparatem? Najpierw poczekajmy na samą prezentację nowych matryc — w końcu nie tylko 200 MPx ma zostać przedstawione.

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.