Idzie zima. To znaczy, teoretycznie już jest, ale podobno od połowy stycznia mają nadejść mrozy i śnieżyce. Europa boi się Bestii ze Wschodu i wyjątkowo nie chodzi tu o prezydenta Rosji, tylko o wiatry z Rosji. Dlatego też dobrym pomysłem jest wyposażenie się w porządny termos na wypadek gdybyśmy po drodze do pracy utknęli w zaspie. Przydałby się także porządny powerbank, ponieważ mróz nie jest czymś, co dobrze wpływa na żywotność baterii w smartfonach, o czym wielokrotnie przekonali się właściciele iPhone. Xiaomi stworzyło urządzenie, które rozwiąże obydwa te problemy, czyli termos ładujący smartfony.

Termos Xiaomi ładujący smartfony

Termos Xiaomi ładujący smartfony

Teoretycznie zaszycie powerbanka w termosie nie tyle nie jest odkrywcze, ile wręcz bezsensowne. Jednak nie w tym przypadku. Xiaomi zadbało o to, aby gorący napój sam w sobie był źródłem energii dla tego urządzenia. Firma chwali się, że stoi za tym Pekinski Instytut Inżynierii Systemów Pojazdów Kosmicznych Akademii Rakietowej, który udostępnił firmie technologie lotnicze. Bardzo to enigmatyczne i poważne, ale mówiąc szczerze, wygląda to na zastosowanie starych i nudnych ogniw Peltiera. Ich działanie polega na tym, że jeśli pomiędzy przeciwstawnymi ściankami ogniwa występuje różnica temperatur, to powstaje między nimi także różnica potencjałów, czyli napięcie elektryczne. Im większa jest ta różnica, tym większe jest napięcie. Jako ciekawostkę warto dodać, że proces ten jest odwracalny. To znaczy, że jeśli przyłoży się do nich napięcie, to jedna ze ścianek robi się gorąca a druga chłodna, co ma zastosowanie w lodówkach turystycznych. Najprawdopodobniej właśnie takie ogniwo znajduje się w tym termosie i wykorzystuje ono różnice pomiędzy ciepłem napoju a chłodem zewnętrznego świata do ładowania smartfonów i innych urządzeń. 

Zobacz też: Pełna specyfikacja Honora V40 w Sieci. Czego się spodziewać?

Od termosu wymagamy jednak o wiele więcej, niż ładowania smartfonów. Tu jest podobnie. Urządzenie jest w stanie utrzymać temperaturę powyżej 65 ℃ przez okres do 6 godzin. Tyle samo czasu jest ono w stanie utrzymać zimną wodę poniżej 9 ℃. Niestety, Xiaomi wciąż nie pochwaliło się kiedy ten termos trafi do sprzedaży ani ile będziemy musieli za niego zapłacić. Nie ma więc szans na to, że zdążymy przed uderzeniem prawdziwej zimy.

Źródło: Gizmochina

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.