Flipper Zero to mały, przypominający Tamagotchi gadżet, którego twórcy mają nadzieję, że wciągnie ludzi w hacking. Podobnie jak klasyczny, cyfrowy zwierzak, urządzenie to pozwala się zaopiekować cyfrowym zwierzakiem, a dokładniej delfinem. Duża różnica polega na tym, że ten delfin uwielbia hakować i właśnie to go najbardziej uszczęśliwia. Włamanie do garażu obcej osoby, żeby zaspokoić potrzeby cyfrowego zwierzaka? Wątpię, czy policja przyjmie takie wytłumaczenie.

Fipper Zero

Podobnie jak w prawdziwym Tamagotchi, wbudowane elementy sterujące są proste. Dostajemy więc D-Pad z przyciskiem potwierdzenia na środku i przycisk cofania. Urządzenie ma malutki, monochromatyczny wyświetlacz o przekątnej 1,4 cala. Niech jednak nie zmyli Was ta prostota. Jest to potężne narzędzie, za pomocą którego można sporo namieszać. Jego twórcy chwalą się, że zawiera on wszystkie możliwe narzędzia sprzętowe, które mogą być potrzebne do hakowania w podróży. Znajdziemy w nim więc wiele skryptów i form ataków dostępnych w samym menu urządzenia. Wewnątrz wbudowany jest także nadajnik 433/868 MHz, który pozwoli do sterowania niemal dowolną bramą, drzwiami garażowymi czy szlabanem. Za pomocą nadajnika podczerwieni można przejąć kontrolę nad niemal każdym urządzeniem korzystającym z pilota IR. Natomiast NFC i Bluetooth pozwolą na komunikację z urządzeniami korzystającymi z tych standardów.

Zobacz też: Zakupy, muzyka, nawigacja i gry w AppGallery – bądź zawsze na bieżąco!

Flipper Zero jest urządzeniem open source i można go dostosować do własnych potrzeb, a także podłączyć do niego inne urządzenia, aby uzyskać więcej korzyści. Można nawet podłączyć go do telefonu lub innych urządzeń przez Bluetooth, lub podłączyć kartę MicroSD, aby rozszerzyć pamięć masową i dodać własne wtyczki. Flipper Zero posiada także porty GPIO i USB do podłączenia go do innego sprzętu. Hakerzy, którzy stworzyli Flipper Zero, znacznie przekroczyli swój pierwotny cel, jakim było zebranie 60 tysięcy dolarów. Udało się im dobić do poziomu niemal 5 milionów USD. Co prawda zbiórka już się skończyła, jednak chcą oni oferować swój produkt także w wolnej sprzedaży w cenie 169 USD, czyli około 620 PLN. Skąd tak duże zainteresowanie? Jak chwalą się sami twórcy:

Jednym z powodów, dla których odnieśliśmy sukces z Flipper Zero jest to, że w dzisiejszych czasach każdy chce być hakerem, ale nie każdy wie, jak się nim stać. Chcieliśmy pokazać, że hakerstwo jest do codziennego użytku i że nie jest czymś złym, tylko umiejętnością, jak wszystko inne.

Nie zmienia to jednak faktu, że ich narzędzie może posłużyć do przestępstw. Z drugiej strony to samo można powiedzieć o nożu kuchennym. 

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.