Życie fana komputerów retro jest coraz trudniejsze i droższe. Jego ulubione urządzenia nie są już w końcu produkowane. Coraz więcej z nich najzwyczajniej w świecie ulega uszkodzeniu. Każdego dnia liczba platform takich jak Amiga, Atari czy Commodore 64 spada, więc i ceny tych sprzętów idą w górę. A dopiero początek problemów. Podobny los spotyka bowiem także akcesoria, nośniki danych czy monitory kompatybilne z tymi przegranymi w wyścigu o zostanie dominującym standardem komputera domowego. Jednak we wszystkich tych aspektach mogą liczyć na wsparcie nowoczesnego komputera. Raspberry Pi jest obecnie najlepszą rzeczą, jaka spotyka retrokomputery. Po raz kolejny mogą się o tym przekonać fani Amigi.

Amiga 500 z HDMI dzięki Raspberry Pi

Raspberry Pi pozwala obecnie na rozszerzanie możliwości starych komputerów, między innymi dodając do nich obsługę kart pamięci. W czasach, kiedy coraz więcej starych kaset czy dyskietek odmawia posłuszeństwa to nie tyle kaprys, ile konieczność. Kolejnym poważnym problemem są ekrany. Wiele ze starych komputerów oferuje co najwyżej złącze kompozytowe do przesyłania obrazu. Nie brakuje także konstrukcji, które są jeszcze gorsze pod tym względem i zapewniają jedynie złącze antenowe. To oznacza wręcz tragiczną jakość obrazu. O ile stare ekrany CRT potrafiły to jeszcze jakoś zamaskować, tak LCD uwypuklają wszelkie wady tego rozwiązania. 

Zobacz też: Zakupy, muzyka, nawigacja i gry w AppGallery – bądź zawsze na bieżąco!

W tym wypadku jednak słaba jakość to pryszcz, w porównaniu do prawdziwego problemu tego rozwiązania. Otóż wiele nowoczesnych ekranów i telewizorów nie obsługuje już śmiesznie niskich rozdzielczości oferowanych przez te komputery. W takim wypadku można się zaopatrzyć w stary, wielki i ciężki monitor kineskopowy dedykowany do danej platformy, lub jeszcze lepiej, telewizor. Można także kupić niezwykle drogi, profesjonalny przetwornik obrazu lub… wykorzystać Raspberry Pi. Majsterkowicz podpisujący się jako Reinhard Grafl postanowił stworzyć projekt oparty na tym ostatnim rozwiązaniu. Wykorzystał on Malinkę jako konwerter sygnału wideo z Amigi 500 na wyście HDMI. Co więcej, rozwiązanie to nie tylko dodaje nowe złącze, ale pozwala także na bezstratne skalowanie rozdzielczości. Dzięki temu nie tylko będziemy mogli fizycznie podłączyć Amigę 500 do nowoczesnego monitora, ale także z niego korzystać. Cały projekt możecie znaleźć na GitHubie.

Źródło: Tomshardware

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.