Pod koniec zeszłego roku, czyli… na początku tego tygodnia poznaliśmy Xiaomi Mi 11. Firma pokazała nowy model w Chinach i niektórzy mogli czuć się zawiedzeni faktem, że zabrakło modelu z dopiskiem Pro. Oczywiście Xiaomi w żaden sposób go nie zapowiadało i nawet oficjalnie o nim nie mówiło, ale… niewątpliwie taki smartfon jest w drodze. Właśnie poznaliśmy wygląd Xiaomi Mi 11 Pro, więc możemy być pewni, że oczekiwania zostaną spełnione.

Wygląd Xiaomi Mi 11 Pro sprowadza się do ogromnej wyspy aparatów

xiaomi mi 11 pro wyglad desgin aparaty wyspa

Ujawniona grafika, która niewątpliwie może zostać uznana za oficjalną, zdradza plecy tytułowego smartfona. Oczywiście spodziewamy się, że przód będzie zbliżony do bazowego modelu, choć… wciąż można usłyszeć o aparacie zatopionym w ekranie. Niemniej skupmy się na tym, co widzimy. Wygląd Xiaomi Mi 11 Pro niewątpliwie jest zbliżony do tego, co mogliśmy wcześniej zobaczyć. Pojawia się peryskop i wzmianka o 120x zoomie. Niewątpliwie Xiaomi wykorzysta to, co udało się osiągnąć wraz z wprowadzeniem Mi 10 Ultra. Na tę chwilę ciężko ocenić, co jeszcze firma zmieni. Oczywiście wewnątrz nie powinno zabraknąć Snapdragona 888 i innych, topowych podzespołów. Być może Pro otrzyma jeszcze szybsze ładowanie (Mi 11 – 55 W przewodowo, 50 W bezprzewodowo), jeśli faktycznie ma być to pośrednio następca Mi 10 Pro i Mi 10 Ultra.

Zobacz też: Poznaj rozwój Huawei Mobile Services – zobacz, co zmieniło się w zaledwie rok.

Z kolei z oficjalnych wieści dowiadujemy się o świetnych wynikach sprzedaży zaprezentowanego modelu. Xiaomi Mi 11 może pochwalić się wynikiem sprzedaży na poziomie 350 tysięcy sztuk w zaledwie 5 minut. Oczywiście mówimy o samych Chinach, bo na globalną premierę musimy jeszcze chwilę zaczekać. Z racji, że Xiaomi Mi 11 Pro, którego wygląd poznaliśmy, jest przewidywany na luty, to wolelibyście poznać oba modele od razu?

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.