POCO to już niezależna marka. Przez chwilę dryfowała ona w czasie i przestrzeni, ale dzisiaj nie mamy wątpliwości, jakie są jej dalsze losy. Potwierdził nam to w wywiadzie sam Andrew Wong, czyli nowy dyrektor generalny Xiaomi na region Europy Środkowo-Wschodniej. Tym samym POCO chce się stale rozwijać, ale nie mogłoby tego robić, gdyby nie wierni fani. Dlatego w ramach podziękowań pojawiła się wzmianka o POCO F2 i… zaczęły się poszukiwania.

POCO F2 zapowiedziany z podziękowaniami – fani ze zmieszanymi uczuciami

Oczywiście, że na rynku jest już POCO F2 Pro, który jest najtańszym flagowcem poprzedniej generacji. Oczywiście, że Pocophone F1 miał za zadanie być taki sam. W takim razie, czym będzie POCO F2, który pojawił się na ułamek sekundy w powyższym materiale? Patrząc na plotki i pierwsze doniesienia, nie mówimy już o flagowcu, a średniaku. Średniaku, który ma być napędzany Snapdragonem 732G, prezentować obraz w 120 Hz na wyświetlaczu AMOLED i być zasilany ogniwem o pojemności 4250 mAh ze wsparciem dla ładowania zwrotnego. Co istotne, w Europie ma nie zabraknąć modułu NFC. Do tego dołóżmy cztery aparat (główny, szerokokątny, makro i czujnik głębi) i poniekąd można się zastanawiać, jaki jest dalszy los literki F dla POCO?

Zobacz też: Zobaczcie, co Huawei udało się stworzyć w rok w swoim ekosystemie HMS.

To poniekąd podzieliło fanów, aczkolwiek zawsze warto wychodzić z założenia, że nazwa smartfona ma najmniejsze znaczenie. Oczywiście pomieszane nazewnictwo to swego rodzaju tradycja dla Xiaomi (patrz: Redmi Note 9T i Redmi 9T). Dlatego po prostu czekajmy na nowy model, który może okazać się równie przełomowy, co POCO M3 – naturalnie wszystko zależy od ceny.

Źródło: Twitter, GSM Arena, Gadgetstv

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.