Xiaomi Mi A3 zaczyna otrzymywać aktualizację do Android 11 w formie OTA. Oznacza to, że praktycznie każdy użytkownik tego modelu smartfona „na dniach” powinien dostać pliki na swoje urządzenie. Część będzie musiała poczekać trochę dłużej, ale w tym wypadku to chyba dobrze. Już bowiem niektórzy użytkownicy donoszą o problemach z aktualizacją.

Xiaomi Mi A3 z Android 11

Xiaomi Mi A3 Android 11

Miła niespodzianka na koniec roku dla wszystkich użytkowników Xiaomi Mi A3. Urządzenie dostaje bowiem aktualizację do systemu Android 11, ale nie ma co się jednak przedwcześnie cieszyć. Zapewne ci, którzy korzystają z urządzenia, dalej pamiętaj ile problemów było przy okazji aktualizacji do Android 10. Sprzęt dostawał ją kilkukrotnie, a pierwsze pliki powodowały całą masę problemów. Jednym z nich było nawet to, że telefon zmieniał się w „cegłę”, czyli nie dawało się na nim nic zrobić. Czy w przypadku tej aktualizacji do Androida 11 jest podobnie?

Tutaj trudno jeszcze wyrokować, ale można już znaleźć wpisy na Twitterze, które pokazują, że aktualizacja powoduje problemy. I w tym przypadku także mówi się o tym, że smartfon jest kompletnie „martwy” po aktualizacji. Nie u wszystkich się tak dzieje, ale zawsze można okazać się tym „szczęściarzem”, który będzie tak miał. Warto więc chwilę wstrzymać się z aktualizacją systemową, by uniknąć problemów z urządzeniem. Same pliki z aktualizacją zajmują 1,4 GB, a jeżeli ktoś nie dostał powiadomienia o aktualizacji, może sprawdzić jej dostępność w Ustawieniach telefonu.

Zobacz też: Huawei Mobile Services – jak Huawei rozwijał swoje rozwiązanie w ostatnich miesiącach?

Aktualizacja Xiaomi Mi A3 do Android 11 przynosi kilka ważnych zmian, a wśród nich m.in. poprawiony system powiadomień, ale można bez tego „żyć”. Dlatego lepiej chwilę odczekać z wgrywaniem aktualizacji, by mieć pewność, że nasz sprzęt dalej będzie działał bez problemów.

Źródło: XDA-Developers

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.