Nie tylko rok się kończy, ale także wsparcie dla Adobe Flash Player. Wtyczka ta nie jest tylko reliktem przeszłości, ponieważ jest naszpikowana dziurami niczym… no, niczym coś bardzo dziurawego. I, mimo że producenci przeglądarek i systemów już od dawna proszą o deinstalację tego oprogramowania, to oficjalnie wciąż ono funkcjonuje i dostało nawet niedawno swoją ostatnią aktualizację. I najprawdopodobniej to właśnie za jej sprawą sama wtyczka zaczęła prosić o to, aby ją odinstalować.

Flash Player prosi o deinstalację

Adobe Flash Player prosi użytkowników Windowsa 10 o deinstalację

Flash przez długi czas stanowił zagrożenie dla bezpieczeństwa w Internecie. Zdecydowana większość stron internetowych odeszła od niego na rzecz bardziej nowoczesnych i ustandaryzowanych rozwiązań. Samo  Adobe chce, aby ludzie odeszli od Flasha, podkreślając na każdym kroku, jak bardzo jest on niebezpieczny. Po 31 grudnia 2020 roku firma formalnie przestanie go wspierać. Prawdziwy koniec nastąpi jednak znacznie później, bo 12 styczna 2021 roku. Wtedy też odtwarzacz Adobe Flash i prawie wszystkie wtyczki nie będą już nawet odtwarzać dedykowanej im zawartości.

Zobacz też: Huawei opatentował sposób na usuwanie zarysowań ze szkieł smartfonów

W związku z tym Adobe sprawiło, że użytkownicy Windowsa 10 zobaczą ostrzeżenia informujące o końcu wsparcia i zalecające im odinstalowanie programu Flash Player. Użytkownicy mają do dyspozycji tylko dwie opcje: odinstalowania lub przypomnienia o tym później. Warto podkreślić, że nawet jeśli program nie jest używany, może być nadal wykorzystywany do uzyskania zdalnego dostępu do komputera, zwłaszcza jeśli nie otrzymuje już żadnych aktualizacji zabezpieczeń. 

Źródło: SlashGear

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.