Samrtfon 5G za nieco więcej, niż 1100 PLN wydaje się dobrym zakupem. W tym przypadku nie jest to jednak aż takie oczywiste z punktu widzenia przeciętnego użytkownika. Hisense A7 5G to bowiem smartfon wyjątkowy. Jednak jego największa zaleta jest także przy okazji z punktu widzenia przeciętnego użytkownika poważną wadą. Mowa tu o ekranie E-ink, czyli znanym głównie z czytników e-booków.

Hisense A7 5G

Hisense A7 5G

To jednak nie jest tak naprawdę nic odkrywczego. W końcu cała seria Hisense A jest znana z wyświetlacza E-ink. Na początku tego roku firma wprowadziła na rynek pierwsze na świeci smartfony z kolorowym panelem E-ink w postaci Hisense A5C, Hisense A5 Pro, Hisense A5 Pro CC. Chociaż te słuchawki są wyposażone w nowy typ wyświetlacza, brakuje im łączności 5G. Aby rozwiązać ten problem, firma wydała nowy telefon o nazwie Hisense A7 5G. W jego przypadku producent jednak zdecydował się na czarnobiały panel. Czy to oszczędność, czy pozostawienie sobie miejsca na kolorowego następcę? Możliwe, że jedno i drugie.

Zobacz też: Podsumowanie roku z PlayStation Plus – Sony zdradza, ile mogliśmy oszczędzić na grach

Sercem urządzenia jest układ UNISOC Tiger T7510, który jest tym samym chipem, który znajduje się wewnątrz smartfonu Hisense F50 5G, czyli bardziej klasycznego smartfona tego producenta. Firmy te ściśle ze sobą współpracują już od jakiegoś czasu, więc dziwnym byłoby zobaczyć inny procesor w trzewiach tego czytniko-smartfona. Sam układ jest wspierany przez 6 GB RAM i aż 128 GB pamięci wewnętrznej. W przeciwieństwie do większości smartfonów na rynku ten zawiera również gniazdo słuchawkowe 3,5 mm. Znajdziemy w nim również wysokiej klas przetwornik cyfrowo-analogowym AK4377AECB z obsługą Hi-Res Audio. To tłumaczy tak dużą pamięć wbudowaną. W końcu na filmy czy gry raczej nie ma co liczyć. Co innego audiobooki i muzykę.

Zobacz też: Co potrafi mBank z AppGallery? Sprawdzamy aplikację z Huawei Mobile Services

Z tyłu znajduje się pojemnościowy czujnik linii papilarnych oraz prosty aparat z lampą błyskową. No cóż, w jego przypadku to, jak oddaje kolory, raczej nie będzie miało znaczenia. Przynajmniej dopóki oglądamy fotografie na smartfonie. Za zasilanie odpowiada bateria o pojemności 4 770 mAh obsługująca szybkie ładowanie do 18 W. Biorąc pod uwagę zastosowany wyświetlacz, to z ładowarką i tak będziemy mogli się pożegnać na znacznie dłużej, chociaż możliwość szybkiego uzupełnienie energii to świetna opcja. Całością zarządza Android 10 z nakładką Hisense dedykowaną ekranom e-ink. Smartfon jest dostępny jedynie w Chinach i należy za niego zapłacić około 1125 PLN. 

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.