Google ogłosiło, że system operacyjny Android Things OS zostanie uśmiercony na dobre w ciągu zaledwie kilku tygodni. I tu wiele osób może zapytać: co zostanie uśmiercone? No cóż, to nie jest tak, że Android Things działał na urządzeniach smart home, ale mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Prawda jest taka, że ta platforma IoT nigdy nie wyrosła na nic godnego uwagi. Mało kto o niej wiedział, ponieważ praktycznie nigdy nie istniała na rynku. Nic więc dziwnego, że od 5 stycznia dołączy do ogromnej listy projektów Google, które zniknęły po kilku latach.

Koniec Android Things

Koniec Android Things

Android Things jest, chociaż wkrótce aktualnym określeniem stanie się było, inteligentną platformą domową dla urządzeń IoT. Co ciekawe funkcjonuje już od 2015 roku, chociaż w swoich początkach system ten nazywał się Brillo. Wkrótce po jego wprowadzeniu, Google zmienił nazwę projektu na Android Things, aby przekonać konsumentów do znajomego systemu operacyjnego. Jak widać, nie udało się to najlepiej, a właściwie wcale. Dużo w tym jednak winy samego Google. Tak naprawdę na rynek trafiło mało urządzeń z tym systemem. Samo Google także nie było zbyt zaangażowane w projekt. 

Zobacz też: Sprzedaż iPhone przyspiesza – Apple ma prośbę do dostawców części

Trudno więc oczekiwać, żeby system traktowany przez producenta po macoszemu został przyjęty z otwartymi ramionami przez klientów. A przynajmniej nie kiedy chodzi o IoT. Warto również dodać, że samo Google ma dość długą i niechlubną historię uśmiercania bardzo obiecujących projektów. To, że ten projekt przetrwał aż 5 lat, można tłumaczyć co najwyżej tym, że Google samo o nim zapomniało. Sam projekt zginął natomiast tak jak żył. Informacja o jego zakończeniu pojawiła się na stronie Android Developers w małym banerze. Ten wskazuje, że nowe projekty nie będą już wspierane przez system Android Things od 5 stycznia 2021 roku. Wszystkie istniejące urządzenia będą jednak wspierane do 5 stycznia 2022 roku.

Źródło: SlashGear

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.