W tym roku Apple ostatecznie postanowiło przedstawić swoim użytkownikom, czym jest sieć 5G. Po długich miesiącach plotek i zastanawianiu się, czy warto pójść w tę stronę, iPhone 12 posiada odpowiedni modem. Jego autorem jest Qualcomm i mówimy dokładnie o jednostce Snapdragon X55 wykonanej w litografii 7 nm. Niewykluczone, że to jeden z ostatnich przypadków, kiedy Apple wykorzystuje podzespoły stworzone przez Qualcomma. W końcu w ostatnim czasie wyraźnie widać, że gigant z Cupertino lubi zmieniać dostawców.

Modemy Qualcomma mogą już nie trafić do nowych iPhone’ów – Apple stawia na swoje

iPhone 12 5G

Właściwie to nie zmieniać dostawców, a stawia na własne rozwiązania. Już poznaliśmy komputery z autorskimi procesorami Apple M1, które bazują na architekturze ARM. Tym sposobem Intel powoli odchodzi w zapomnienie. Podobnie ma być z układami graficznymi, za które aktualnie odpowiada AMD. Nad ich zastąpieniem Apple już pracuje, jeśli wierzyć plotkom. Najnowsze wieści głoszą, że taki sam los ma czekać Qualcomma, który nie będzie więcej dostarczał modemów do iPhone’ów. Zamiast tego Apple stworzy swoje własne moduły łączności, aby w pełni uniezależnić się od dostawców. Czy to na pewno dobra strategia? Patrząc na ekosystem Jabłuszka, jest to na pewno ciekawy ruch. Tych w kontekście kolejnej generacji smartfonów Apple ma być jeszcze więcej – chociażby połączenie Touch ID i Face ID, a także całkowite pożegnanie kabli.

Zobacz też: Czas kasować filmy o wygraniu wyborów przez Trumpa – YouTube mówi dość/

Niemniej wróćmy do Apple i Qualcomma. Mimo że firmy współpracują jeszcze ze sobą, to ostatnie lata były szeregiem spotkań sądowych. Dlatego tym bardziej nie dziwi fakt, że Apple może chcieć postawić na swoim. Naturalnie ostateczną ocenę tej strategii będziemy mogli wydać po kilku latach od debiutu. Niewykluczone, że dla użytkowników będzie ona w pełni transparentna. Oczywiście bez uwzględniania potencjalnych zmian w cenie.

Źródło: Gizchina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.