image

 

Wszyscy razem, niezależnie od producenta telefonu czy tez systemu operacyjnego, borykamy się z jednym i tym samym problemem. Jest nim ogniwo stosowane w urządzeniach mobilnych. Akumulatory dzisiaj są już na tyle obciążanie, że musimy ograniczać się, aby nasz smartfon/tablet wytrzymał z nami 12 godzin.

 

Mimo wszystko producenci w dosyć słaby sposób problem ten starają się rozwiązać. Coraz większe pojemności akumulatorów, ba, nawet dwa ogniwa w jednym urządzęniu to to na co stać wszystkie firmy. To jednak za mało. W takim razie Qualcomma postanowił zaprezentować działanie systemu Quick Charge 2.0 na przykładzie Nexusa 6, którego miałem okazje testować już na łamach naszego portalu. Wyniki eksperymentu producenta układów Snapdragon możecie ujrzeć na następującym filmie:

 

 

Efekt widać od razu. Dodam, że w rzeczywistości również widać znaczną różnicę w tempie ładowania urządzenia, który współpracuje z technologią Quick Charge. Niestety, ale póki co jest ich niewiele.  Są to: Motorola DROID Turbo, Nexus 6, Samsung Galaxy Note Edge, Samsung Galaxy Note 4, HTC Desire EYE, Motorola Moto X 2014, Sony Xperia Z3 Tablet compact, Sony Xperia Z3 compact, Sony Xperia Z3, HTC One (M8), Sony Xperia Z2 Tablet i HTC One remix.

 

Tym samym wniosek nasuwa się jeden. Smartfony możemy ładować szybciej dzięki Quick Charge, ale szybciej też jesteśmy unieruchamiani dzięki coraz większym mocom obliczeniowym. Czy to ma sens? Szczególnie, że zazwyczaj ładujemy nasze urządzęnia przez noc?

 

 

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.