Volvo po raz kolejny wraca ze swoją akcją wypożyczania choinek, czyli czymś, czego nie spotka się zbyt często. Za chwilę Święta Bożego Narodzenia i choć w tym roku będą inne, od tego, do czego się przyzwyczailiśmy, to i tak choinki pojawią się w naszych domach. A Volvo chce dbać o środowisko naturalne, więc to akcja, która warta jest opisania.

Volvo i wypożyczalnia choinek

Troska o środowisko naturalne jest czymś, co coraz częściej widać w akcjach firm z różnych gałęzi technologii. Apple rezygnuje z ładowarek i nie dodaje ich do swoich nowych smartfonów. Niewykluczone, że Samsung zaraz zrobi dokładnie to samo, a Volvo postanowiło pójść inną drogą. Oferuje możliwość wypożyczenia choinki zamiast jej kupowania. I robi to już po raz kolejny, bo akcja powtarzana jest co roku, a to czwarta jej edycja. Tym samym Volvo zasadziło już ponad 20 tysięcy drzewek, ponieważ wypożyczone choinki wracają później na łono natury.

Jesteśmy dumni z faktu, że nasza akcja cieszy się powodzeniem i kolejne osoby zaczynają myśleć o wypożyczeniu choinki, a nie o jej ścinaniu. 1300 drzew w donicach i kolejnych kilkanaście tysięcy zasadzonych to nasz wkład w to, by mniej obciążać naturę. Akcja doskonale wpisuje się wartości ważne dla naszej marki takie, jak ochrona środowiska i zmniejszanie emisji CO2. Jednak bez zaangażowania klientów, dealerów i partnerów, nie udałoby się nam zarazić tą dobrą ideą innych. Tymczasem akcja rozwija się z roku na rok. Obecna, czwarta edycja, jest największą, jaką dotąd realizowaliśmy – mówi Stanisław Dojs, PR Manager Volvo Car Poland.

Zobacz też: Co ciekawego wpisywaliśmy w Google w 2020 roku?

Choinki będzie można wypożyczać od 17 do 19 grudnia w autoryzowanych serwisach Volvo. Za takie wypożyczenie płaci się 75 złotych, co ma być jednocześnie zobowiązaniem do tego, że drzewkiem będziemy się opiekować, a ono powróci do szkółki leśnej. Taką wypożyczoną choinkę trzeba zwrócić do 8 stycznia.

Źródło: Volvo informacja prasowa

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.