Foxconn poważnie ucierpiał z powodu ataku Ransomware. Ten nie dość, że zaszyfrował serwery tajwańskiego giganta, to dodatkowo utracił na jego skutek wszystkie kopie zapasowe. Co gorsza, poza zaszyfrowaniem danych, te zostały także skradzione. Warto dodać, że atak nastąpił na placówkę firmy zlokalizowaną w Ameryce Północnej. To właśnie tam mają powstawać produkty firmy Apple.

Atak na Foxconna w Ameryce

Atak na Foxconna w Ameryce

Według raportu CRN Foxconn ucierpiał w wyniku ataku, który został przeprowadzony 29 listopada bieżącego roku. Pocieszające z punktu widzenia firmy jest to, że atak dotyczył jedynie północnoamerykańskiej filii. W ten sposób główna działalność giganta nie jest zagrożona. Pewne obawy może jednak budzić fakt, że protokoły bezpieczeństwa firmy nie uchroniły przed nim kopii zapasowych. Atak został dokonany przez DoppelPaymer, które obecnie żąda 34,7 mln dolarów w Bitcoinach. Na początku tego tygodnia przestępcy ujawnili nawet niektóre ogólne dokumenty biznesowe firmy Foxconn na swojej stronie internetowej dotyczącej wycieku danych. Wszystko to, aby zmotywować firmę do zapłaty.

Zobacz też: Uważaj, czym ładujesz smartfona! Nawet powerbank może przenosić wirusy

DoppelPaymer najwyraźniej zaszyfrował około 1200 serwerów, ukradł 100 GB nieszyfrowanych plików, usunął od 20 do 30 TB kopii zapasowych. Nie wiadomo czy firma zdecyduje się na zapłacenie okupu. Możliwe, że dołoży się do tego także Apple. Część z wykradzionych danych mogła bowiem dotyczyć produktów tej firmy. To właśnie głównie z myślą o niej Foxconn wybudował fabrykę w Meksyku. Zagadką pozostaje także to, jak to wpłynie na dalszą współpracę obydwu marek, oraz czy w sprawę zaangażuje się rząd USA.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.