Samochody Tesli są pełne kamer i czujników. Problem w tym, że dostęp do nich ma przede wszystkim komputer pokładowy. Dopiero w razie wypadku można zobaczyć to, co samochód widział przed nim. To się ma jednak wkrótce zmienić. Według przecieków najnowsza aktualizacja oprogramowania ma dać zdalny dostęp do kamer w Tesli. W ten sposób będziemy mogli na bieżąco monitorować okolice naszego samochodu.

Zdalny dostęp do kamer Tesli

Zdalny dostęp do kamer Tesli
Fot. Tesla Autopilot

Jak na razie nie wiadomo dokładnie, jak ma to działać. Można jednak raczej zapomnieć o ciągłym podglądzie. Funkcja ta ma oferować raczej chwilowy podgląd na sytuację dookoła samochodu. Odkrywca tej funkcjonalności zauważył przy tym, że strumień z kamery Autopilota wymaga transferu rzędu 30 megabajtów na minutę, czyli około 4 Mbps. Nie jest to więc wartość, która jakoś szczególnie obciążyłaby łączność komórkową LTE, przynajmniej w miejscu z dobrym zasięgiem. Z drugiej strony częste korzystanie z tej opcji mogłoby mocno nadszarpnąć pakietem internetowym. Możliwe jednak, że kiedy ta funkcja wejdzie w życie, to będzie możliwe zejście z jakości w celu zmniejszenia zużycia danych.

Zobacz też: Huawei P40, P40 Pro i Mate 30 Pro z aktualizacją do stabilnej wersji EMUI 11

Niestety, nie wiadomo kiedy funkcja ta trafi do samochodów. Warto również pamiętać, że może ona ostatecznie zostać odrzucona po fazie testów. Pojawiają się głosy, że może ona zadebiutować wraz ze świąteczną aktualizacją. Taka opcja na pewno podniosłaby bezpieczeństwo zarówno samochodu, jak i aut dookoła niego. W końcu złodzieje raczej niechętnie włamią się do auta, które jest pełne kamer. Zwłaszcza że te są zintegrowane z samym samochodem i nie tak łatwo je szybko odłączyć. Auta naprzeciwko Tesli w takim wypadku również będą bezpieczne. 

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.