Podnoszenia się poziomu mórz w związku ze zmianami klimatycznymi to poważny problem. Najbardziej oczywiste jest to z perspektywy państw, których teren tylko nieznacznie wystaje ponad powierzchnię wody, lub jest w tak zwanej depresji. Jednak są także mniej oczywiste problemy jak, chociażby potencjalne zaburzenie prądów morskich. Naukowcy zajmujący się tym zagadnieniem dostaną jednak wkrótce dostęp do niezwykle potężnego narzędzia. Wszystko dzięki NASA, ESA i SpaceX.

Satelita do badania poziomów mórz

Amerykańska i Europejska agencja we współpracy ze SpaceX wystrzeliły w przestrzeń kosmiczną satelitę Sentinel 6 Michaela Freilicha. Ten będzie mierzył poziom mórz na całym świecie z niezwykłą dokładnością, bo aż do jednego centymetra. Satelita ten powinien również poprawić morskie prognozy pogody i pomóc statkom w nawigacji poprzez śledzenie światowych prądów oceanicznych. Został on nazwany na cześć zmarłego byłego dyrektora Wydziału Nauk o Ziemi NASA, mistrza nauki o Ziemi i badań oceanicznych, czyli właśnie Michaela Freilicha. 

Zobacz też: Ryan Reynolds powróci jako Deadpool. Wybrano scenarzystki trzeciej części

Sentinel-6 Michael Freilich będzie miał towarzysza w przyszłości. Bliźniaczy satelita, Sentinel-6B, wystartuje w 2025 roku. Ich kombinacja powinna pomóc utrzymać badania klimatu na co najmniej kolejną dekadę. Warto dodać, że, mimo iż już został umieszczony na orbicie, to wciąż musi przejść testy i kalibrację. Potrzeba około roku, aby pierwszy satelita przejął rolę satelity Jason-3, który jest już nieco przestarzały technologicznie. Miejmy nadzieję, że dokładniejsze pomiary pozwolą naukowcom lepiej zrozumieć zmiany, które zachodzą na Ziemi, a także pomogą opracować nowe metody łagodzenia ich skutków. 

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.