Tydzień po tym, jak poznaliśmy design OnePlus 9, przyszedł czas odkryć wygląd OnePlus 9 Pro. Ogólny zarys obudowy smartfona już nie skrywa przed nami większych tajemnic. Od dzisiaj możemy jedynie zastanawiać się nad niuansami pokroju akcentów w ułożeniu obiektywów lub rozmieszczeniu oznaczeń. Niemniej kształt i ogólne założenia powinny pozostać bez zmian. Powinny, gdy mowa jest o danych CAD dotyczących prototypów. Jednak jesteśmy już na takim etapie, że rewolucji nikt nie powinien się spodziewać.

Wygląd OnePlus 9 Pro bez rewolucji, aby się podobać

Patrząc na ten design, nietrudno odnieść wrażenie, że gdzieś się już to widziało. Wygląd OnePlus 9 Pro nie wprowadza nic nowego, czego byśmy wcześnie nie widzieli. Firma praktycznie zostawia ten sam front, co w OnePlus 8 Pro. Zmianom ulega jedynie tył, który otrzymuje mniej lub bardziej użyteczną wyspę w lewym górnym rogu. Na nią mają składać się cztery aparaty, ale konkretów na temat zestawienia matryc z obiektywami jeszcze nie ma. Jednak to, czego nie widać na pierwszy rzut oka, a się zmieniło, to rozmiary. Otóż OnePlus 9 Pro ma być mniejszy od swojego poprzednika – jego wyświetlacz po przekątnej ma mierzyć 6,55 cali, choć wciąż będzie zakrzywiony. To kolejny punkt, gdzie zasadność można określić mianem to zależy.

Zobacz też: Reklamy audio na YouTube – nie oglądasz? To chociaż posłuchaj.

OnePlus wyraźnie nie chce więcej wymyślać własnego ja i idzie w stronę sprawdzonych rozwiązań stylistycznych… przez konkurencję. Oczywiście to nie oznacza, że OnePlus 9 Pro będzie złym smartfonem. Wręcz przeciwnie, spodziewamy się, że nadal będzie to model godny uwagi w swojej cenie. Jednak o tym przekonamy się najwcześniej w marcu, kiedy to przewidywana jest data premiery nowej serii smartfonów od matematycznej firmy.

Źródło: voice.com (Steve Hemmerstoffer OnLeaks)

    Łukasz Pająk

    Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.