Amerykański producent chipsetów Qualcomm tradycyjnie ogłasza w grudniu swoją kolejną generację flagowego procesora dla smartfonów. W tym roku nie będzie to raczej wyjątek, ponieważ firma ma zamiar pokazać światu swojego najnowszego Snapdragona 875 już 1 grudnia. Na temat samego układu wiadomo już całkiem sporo i wciąż pojawiają się nowe szczegóły. I nie piszę tu o podstawowych parametrach jak konfiguracja rdzeni, czy zastosowane GPU, a o kwestiach nieistotnych z perspektywy wydajności, ale bardzo ważnych pod względem obsługi urządzenia.

Smartfony ze Snapdragonem 875 już na początku 2021 roku

Snapdragon 875 Q1 2021 5 smartfonów 100 W
Qualcomm

Nieoceniony Digital Chat Station zdradził jakiś czas temu, że nowe układy na pewno trafią do urządzeń takich marek jak Xiaomi, Black Shark, OPPO, Vivo, OnePlus. Nie jest to jednak coś, czego nikt by się nie spodziewał. Do tej listy śmiało można dopisać jeszcze kilku producentów. Tym razem jednak zdradził nieco więcej szczegółów. Otóż twierdzi on, że pięć modeli zostanie zaprezentowanych już w pierwszym kwartale przyszłego roku. Będą to więc bardzo szybkie premiery nowych urządzeń. Dodatkowo każde z nich może otrzymać wsparcie dla szybkiego ładowania do 100 W. Co jednak najważniejsze, wynika ono nie ze starań poszczególnych producentów, a zintegrowanej w samym SoC technologii Quick Charge 5. Dzięki temu tak szybie ładowanie nie tylko będzie możliwe, ale także pozwoli na stosowanie innych ładowarek, niż ta od producenta smartfona. 

Zobacz też: Black Friday 2020 w Microsoft Store – oto 40 najlepszych promocji na gry na Xboxa

Dlaczego jednak może otrzymać, a nie otrzyma? No cóż, wielu producentów przekłada własne technologie ponad to, co zaoferuje Qualcomm. Jeśli jednym z tych pięciu pierwszych będzie Samsung Galaxy S21, to raczej nie ma co liczyć na obecność Quick Charge 5. W końcu, gdyby wariant ze Snapdragonem dostał szybsze ładowanie, niż ten z Exynosem, to wywołałoby to istną falę oburzenia wśród europejskich fanów firmy. Warto tu dodać, że Samsung w swoim Exynosie 2100 ma oferować wsparcie dla technologii szybkiego ładowania do 45 W. OnePlus i Xiaomi natomiast już przekroczyły pułap 100 W i raczej nie zechcą porzucić wsparcia dla swoich autorskich rozwiązań. 

Źródło: Gizmochina

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.