Po 57 latach przyczyniania się do poszerzania wiedzy i zrozumienia kosmosu historia znanego na całym świecie radioteleskopu Arecibo zbliża się do niefortunnego końca. Po dwóch awariach ostatnich miesiącach Narodowa Fundacja Naukowa USA (NSF), czyli agencja nadzorująca teleskop, ogłosiła wczoraj, że nie ma innego wyjścia jak tylko wyburzyć konstrukcję. To oznacza, że pierwotne plany naprawy radioteleskopu zostają porzucone.

Radioteleskop Arecibo zostanie wyburzony

Radioteleskop Arecibo zostanie wyburzony
To dzięki temu sygnałowi obserwatorium Arecibo zyskało międzynarodową sławę.

NSF zleciła przeprowadzenie wielu niezależnych ewaluacji w celu ustalenia, jak należy postępować przy naprawie Arecibo. Wszyscy doszli do tego samego wniosku: 900-tonowa konstrukcja, która wisi nad ikonicznym talerzem obserwatorium, jest zagrożona katastrofą budowlaną. Natomiast próba jej naprawy naraziłaby zarówno pracowników budowlanych, jak i personel placówki na niebezpieczeństwo. Co więcej, nawet jeśli pracownicy mogliby w jakiś sposób bezpiecznie wykonywać naprawy, nie ma gwarancji, że obserwatorium nie będzie miało długoterminowych problemów ze stabilnością.

Dopóki nie pojawiły się te oceny, naszym pytaniem nie było, czy obserwatorium powinno być naprawione, ale jak. Jednak w końcu przewaga danych pokazała, że po prostu nie możemy tego zrobić bezpiecznie. I to jest linia, której nie możemy przekroczyć.

— powiedział Ralph Gaume, dyrektor działu Nauk Astronomicznych NSF.

Zobacz też: Redmi Note 9 Pro dostaje Androida 11 z nakładką MIUI 12

Agencja twierdzi, że zburzy tysiąc metrowy teleskop, starając się jednocześnie zachować jak najwięcej okolicznych struktur, w tym pobliskie centrum dla zwiedzających. NSF nie poinformowało ile czasu zajmie ten proces ani ile będzie on kosztował. Pocieszające jest to, że agencja ma nadzieję kontynuować prace w obiekcie LIDAR należącym do obserwatorium. Naukowcy będą również kontynuować analizę i katalogowanie danych do tej pory zebranych za pomocą teleskopu. Stwierdzenie, że utrata Arecibo jest poważnym ciosem dla społeczności naukowej, byłoby niedopowiedzeniem. Naukowcy pracujący w ramach programu Poszukiwania Inteligencji Pozaziemskiej (SETI). To oznacza, że wykorzystywali teleskop do poszukiwania oznak, że ludzkość nie jest sama wśród gwiazd. Pomógł on również naukowcom śledzić niebezpieczne asteroidy, a także badać odległe zjawiska kosmiczne, takie jak cykle pulsarów i fale grawitacyjne.

Źródło: Engadget

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.