Mio MiVue 846 to nowy rejestrator do samochodu, który może okazać się wyjątkowo pożyteczny. Szczególnie wtedy, kiedy zależy nam na zapisie tego, co dzieje się z naszym samochodem, kiedy nie ma nas w pobliżu. Urządzenie wyposażono bowiem w pasywny tryb parkowania, co pozwoli m.in. na pozyskanie zapisu wideo ze stłuczki na parkingu.

Mio MiVue 846

Mio MiVue 846
Mio MiVue 846

Nowe  Mio MiVue 846 jest niewielkich rozmiarów (62,3×87,5×41,5 mm), ale mimo to udało się wyposażyć je w wyświetlacz o przekątnej 2,7 cala. Sam sprzęt jest też lekki (117 gramów) i można go łatwo przyczepić do szyby przed lusterkiem w samochodzie. Kamerę montuje się na uchwycie Quick Clik, czyli można swobodnie ją wyciągać, jeżeli uzna się to za konieczne. Sam uchwyt pozwala także na ustawianie kąta, pod jakim ma nagrywać rejestrator. Ten korzysta z matrycy Sony STARVIS CMOS. Do tego dochodzi jeszcze przysłona F1.8 oraz szeroki kąt widzenia (150 stopni). Mio korzysta także ze swojej technologii Mio Night Vision Pro, która pozwala na wygodne nagrywanie w nocy czy trudnych warunkach oświetleniowych.

Sprzęt potrafi nagrywać w jakości Full HD (1920×1080 pikseli) w 60 klatkach na sekundę. Do tego dochodzi także nowa funkcja, która może być bardzo przydatna w dłuższych trasach. Chodzi o informowanie o odcinkowym pomiarze prędkości. Urządzenie pokazuje dystans, a także czas w sekundach, który nas dzieli od fotoradaru. Do tego pokazuje obowiązujące ograniczenie prędkości i dostarcza informacji o średniej prędkości na mierzonym odcinku. W ten sposób można uniknąć mandatu, jeżeli jeździ się szybciej.

Zobacz też: Cyberpunk 2077 z Xbox Series X w zestawie.

Urządzenie ma także funkcję, która uruchamia nagrywanie w momencie włączenia silnika. Do tego rejestrator wyposażono w pasywny tryb nagrywania. Można zostawić urządzenie w samochodzie, a w momencie, kiedy zostaną wykryte drgania (np. od stłuczki), włączone zostanie nagrywanie. Bateria pozwala na nawet 48 godzin takiego czuwania. Mio MiVue 846 wyceniono na 749 złotych.

Źródło: Mio

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.