Google Maps to jedna z popularniejszych aplikacji do nawigacji. Google poinformowało, że dzięki swojemu rozwiązaniu pomogło 10 milionom osób w uzyskaniu informacji na temat wirusa. Samo Google wprowadziło także szereg nowości, które mają pomagać w przetrwaniu tego okresu, a teraz pojawią się jeszcze kolejne.

Google Maps w walce z COVID-19

Mapy Google Covid-19
Fot. Google

Firma z Mountain View mocno zaangażowała się w to, by informować na bieżąco użytkowników ich aplikacji o tym, co dzieje się w ich okolicy. Zastosowano do tego celu Mapy Google, gdzie od samego początku pandemii dodano około 250 nowych rzeczy. Wliczając w to miejsca, gdzie można dowiedzieć się więcej o COVID-19, czy trasach do najbliższych szpitali. Codzienne dodawane są także nowe informacje tak, by wszyscy podróżujący mogli czuć się w miarę bezpiecznie. Teraz do Map Google zmierzają dodatkowe funkcje, choć my zapewne poczekamy na nie jeszcze trochę. Jak zwykle w takich sytuacjach, aktualizacje najpierw pojawiają się w Stanach Zjednoczonych.

W wersji aplikacji na Androida oraz iOS, zostaną udostępnione bardziej szczegółowe informacje na temat liczby zakażeń na danym obszarze. Mają także pojawić się linki do stron, które powstały dzięki lokalnym władzom. To ma sprawić, że użytkownik dowie się więcej o sytuacji w miejscu, gdzie aktualnie przebywa. Kolejną z nowości, która ma zostać niedługo wprowadzona, będzie możliwość sprawdzenia, jak dużo osób porusza się środkami komunikacji publicznej. Takie dane mają być aktualizowane na bieżąco oraz na podstawie wcześniej zebranych przez Google danych.

Zobacz też: Chrome 87 ma być wyjątkowo szybki!

W Stanach Zjednoczonych pojawi się także możliwość sprawdzenia tego, ile czasu zajmie dostarczenie z restauracji naszego posiłku. Trudno jednak oczekiwać, by ta nowość w Google Maps szybko do nas trafiła. Dobrze, że Google dalej dba o aktualizację swoich Map i robi wszystko, by ich użytkownicy mogli czuć się bezpiecznie. Szkoda tylko, że takie aktualizacje trafiają do nas z opóźnieniem.

Źródło: Google

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.