Xiaomi w tym roku wyraźnie pokazało, że oddziela się od Redmi, tworząc flagowca z krwi i kości oraz… wysokiej ceny. Mimo wszystko Xiaomi Mi 10 Pro pokazał się z naprawdę dobrej strony, więc teraz firma zapewne pójdzie za ciosem. Poniekąd był nim już Mi 10 Ultra, ale jednak zostańmy jeszcze w Europie. Niezależnie jak będzie nazywał się następca, czy to będzie Mi 11, czy też jednak Mi 20, to powoli zaczynają spływać do nas szczegóły związane z jego specyfikacją. O ile potwierdzenie układu obliczeniowego to formalność, tak szczegóły aparatu sugerują pozytywne zmiany.

Xiaomi Mi 11, a może Mi 20 otrzyma lepszy aparat szerokokątny oraz oczywiście Snapdragona 875

Snapdragon 875 na pokładzie – to było więcej niż oczywiste, a potwierdzenie pojawiło się w Geekbench. Oczywiście nie patrzcie jeszcze na cyferki, bo to przedprodukcyjny model i jeszcze wiele może się zmienić. Dlatego skupmy się na aparatach. Główna matryca, która podobnie jak w przypadku Galaxy S21 Ultra pozostanie ta sama, ale otrzyma zupełnie nowy obiektyw. Zmieni się za to sensor zespolony z obiektywem szerokokątnym. Zamiast 13 MPx pojawi się matryca 48 MPx z wielkością piksela wynoszącą 0,8 mikrona. Tym sposobem główny problem w aparatach dzisiejszych smartfonów może zostać zminimalizowany. Różnica w obrazie i jasności pomiędzy główną matrycą a tą z obiektywem szerokokątnym może być niższa. Przy tym poprawie ma ulec stabilizacja.

Zobacz też: Do AppGallery trafiła kolejna aplikacja bankowa – użytkownicy Huawei z coraz większym wyborem.

Poza tym możemy dowiedzieć się, że Xiaomi Mi 11 (lub Mi 20) otrzyma akumulator o pojemności 4900 mAh z jeszcze szybszym ładowaniem (niż 30 W), wyświetlacz z podniesioną częstotliwością odświeżania obrazu i niewykluczone, że z rozdzielczością QuadHD. Brzmi ciekawie?

Źródło: Gizchina

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.