Zdjęcia Google i płatny dostęp może brzmieć, jak tytuł kolejnej powieści, gdzie Harry Potter gra główną rolę, ale to niestety rzeczywistość. Google testuje już taką możliwość, choć ta nie pojawia się jeszcze u wszystkich. Nie jest więc pewne, czy firma faktycznie zdecyduje się wprowadzić paywall do aplikacji Zdjęcia. Jak to wygląda teraz?

Zdjęcia Google i płatny dostęp

Zdjęcia Google płatny dostęp
Fot. Android Police

Trudno wyobrazić sobie, żeby Zdjęcia Google miały płatny dostęp, bo to jedna z tych aplikacji, która dla wielu jest podstawową w smartfonie. Nie chodzi jednak o to, by płacić za możliwość zapisywania zdjęć, ale o ich edycję. Zdjęcia Google zostały ostatnio całkiem pokaźnie rozbudowane pod względem możliwości edycyjnych i widocznie firma stwierdziła, że warto pobierać za to dodatkową opłatę. Niektórzy użytkownicy widzą u siebie już informacje, by wykupić Google One, jeżeli chcą korzystać z określonych filtrów. Google One to rodzaj subskrypcji, który daje dodatkową przestrzeń na dane w chmurze Google.

Ostatnio Google poinformowało o tym, że do Google One zmierza także ich VPN i teraz widać, że usługa ma oferować jeszcze więcej. W Polsce za miesiąc płaci się 8,99 złotych (100 GB), ale ceny mogą też być znacznie wyższe (2 TB za 46,99 złotych miesięcznie). Jednak połączenie subskrypcji Google One z możliwością korzystania z filtrów w Zdjęciach Google wydaje się dość… dziwne. Owszem, w momencie kiedy chce się mieć więcej przestrzeni na swoje fotografie, to wykupienie Google One ma sens. Jednak czy faktycznie aplikacja Google oferuje aż takie możliwości edycyjne, by za nie dodatkowo płacić?

Zobacz też: Tesla Tequila, czyli jak Elon Musk coś powie, to staje się faktem.

Obecnie płatny dostęp do Zdjęć Google i niektórych funkcji edycyjnych, to tylko testy. Może się jednak okazać, że w przyszłości to stanie się rzeczywistością. Oczywiście nikt nie będzie zmuszany do korzystania z tej opcji, bo są przecież darmowe aplikacje do poprawy zdjęć. Miejmy jednak nadzieję, że Google nie pójdzie z tym pomysłem dalej i nie przełoży go np. na Gmaila. W końcu płacenie za możliwość wysłania większych załączników też jest możliwa, bo czemu nie.

Źródło: Android Police

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.