Nasze smartfony, a często także i tablety pracują całą dobę i to bez większego wpływu na baterię. Sytuacja, kiedy wyłączamy je po każdym użyciu i uruchamiamy przed następnym, brzmi jak czysty absurd. Jednak komputery, w tym laptopy często są traktowane inaczej. To natomiast tworzy pewną barierę użytkową. Gdzieś tam z tyłu głowy coś nam szepcze: nie używaj komputera do sprawdzenia tego. Bo zanim on się włączy… ARM postanowiło całkowicie odmienić to podejście. Firma opracowała specjalne rdzenie ARM — Cortex-A78C — dla laptopów, które są zawsze włączone.

ARM Cortex-A78C

ARM Cortex-A78C

Konstrukcje i technologie ARM praktycznie zasilają dużą część komputerów na świecie. Licząc od tych, które wkładamy do kieszeni po te, które napędzają mózgi naszych samochodów. Jedynym segmentem, który nie został jeszcze w pełni przejęty przez tę architekturę, jest rynek komputerów stacjonarnych i laptopów. To może się z czasem zmienić, przynajmniej w kilku segmentach. Apple zamierza całkowicie przejść na takie konstrukcje, a Qualcomm z Microsoftem od lat knują, jakby tak wygryźć Ultrabooki i zastąpić je konstrukcjami z Windows 10 ARM. Co prawda z mizernym skutkiem, ale jednak. Jeśli zaś chodzi o Chromebooki, które bez wątpienia są laptopami, to tutaj bariera pomiędzy ARM i x86 praktycznie nie istnieje. Ten sam system działa na każdej z tych platform i obsługuje mniej więcej te same aplikacje. 

Zobacz też: Szybkie ładowanie w iPhone 12 mini – jest pewien podstęp

Swoją cegiełkę do przejęcia rynku PC dołożyło właśnie ARM. Firma wprowadziła na rynek nowy rdzeń procesora Cortex-A78C. Gigant twierdzi, że będzie się on świetnie sprawdzał do zastosowań w laptopach. Jak łatwo się domyślić, jest to wariant Cortex-A78, który jest flagowym rdzeniem firmy dla smartfonów. Jednym z kluczowych sposobów, w jaki różni się od swojego mobilnego odpowiednika, jest to, że konfiguracje ośmiordzeniowe i sześciordzeniowe składają się głównie z wszystkich dużych rdzeni procesora, w porównaniu z mieszanką big.LITTLE często używaną w smartfonach. Wraz ze zwiększoną 8 MB pamięci podręcznej L3, obiecuje to, że procesor jest w stanie obsłużyć większe, wielowątkowe obciążenia niż nawet najpotężniejsze smartfony do gier. Jednocześnie ma pobierać minimum energii, kiedy komputer nie wykonuje poważniejszych operacji. Warto tu dodać, że jest to ten słabszy rdzeń dla laptopów. Pierwszym im dedykowanym był Cortex-X1. Ten jednak pod wpływem pogoni za cyferkami niemal natychmiast trafił do smartfonów.

Źródło: SlashGear

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.