Autoryzacja Google Pay bez PIN-u od dziś ma być wypuszczana dla klientów mBanku. Okazało się także, że mogą na coś takiego liczyć posiadacze kart w Alior Banku. I wygląda na to, że to nie przypadek. Google umieściło na swoim blogu wpis, który zapowiada zmiany metody autoryzacji płatności w cyfrowym portfelu dla wszystkich w Polsce. I to zmiana, która bardzo cieszy.

Autoryzacja Google Pay bez PIN-u

autoryzacja Google Pay bez PIN
Fot. PixaBay

Pisząc wczoraj o tym, że w mBanku będzie można płacić zbliżeniowo z wykorzystaniem Google Pay bez podawania kodu PIN. W komentarzach powiedzieliście nam, że to samo tyczy się Alior Banku. Faktycznie Alior Bank poinformował, że od 13 października nowa metoda autoryzacji ma być wypuszczana do klientów. Płatności kartą powyżej kwoty 100 złotych, będzie można autoryzować, po prostu odblokowując smartfona, na którym jest karta. Tak opisuje to na swoim blogu Google.

Gdy płacisz za pomocą Google Pay, prawdziwy numer karty nie jest udostępniany. Z kolei do odblokowania ekranu możecie użyć dowolnej metody obsługiwanej przez Androida i certyfikowanej jako wystarczająco bezpieczna. Zabezpieczcie swoje konto za pomocą blokady ekranu, poprzez kod, hasło, wzór lub przy użyciu odcisku palca. Ponieważ Google Pay nie przechowuje danych karty w telefonie, każdy, kto znajdzie lub ukradnie Wasz telefon, nie będzie mógł uzyskać dostępu do tych informacji, nawet jeśli jest on odblokowany.

Zobacz też: Najwydajniejsze smartfony września 2020 według AnTuTu.

Taka autoryzacja Google Pay, która nie będzie wymagała wpisywania kodu PIN, ma być udostępniona powszechnie w Polsce. Wygląda więc na to, że każdy z banków, który ma w swojej ofercie możliwość podpięcia Google Pay, będzie pozwalał na płacenie powyżej 100 złotych. I to bez konieczności wpisywania PIN-u na terminalu. Teraz można tylko czekać na to, aż kolejne banki będą o takiej możliwości informować.

Źródło: Google Blog

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.