Zaprzeczanie Holokaustowi czy publikowanie treści, które mają na to wskazywać, zostanie zbanowane na Facebooku. Firma w końcu zmienia politykę odnośnie mowy nienawiści. I choć nie stanie się to z dnia na dzień, to wkrótce na platformie zajdą zmiany. Zmiany, na które wiele osób czekało od lat. Na platformie bardzo łatwo jest dostać bana, choć nie zawsze jest to słuszne.

Zaprzeczanie Holokaustowi nie może mieć miejsca

Facebook
Fot. PixaBay

W poście umieszczonym na blogowej stronie Facebooka można przeczytać, że platforma będzie usuwała wszystkie treści, które zaprzeczają Holokaustowi lub w jakimś stopniu wypaczają jego znaczenie. Firma zdecydowała się na zaostrzenie swojej polityki z kilku powodów. Wśród nich znajdują się te, które mówią o znaczącym wzroście poziomu ignorancji na ten temat. Do tego dochodzi wzrost antysemityzmu. W Stanach Zjednoczonych prawie jedna czwarta obywateli w przedziale wiekowym 18-39 wierzy, że Holokaust to mit lub nie jest do końca przekonana o jego prawdziwości.

Trudno w to uwierzyć, bo mówimy tutaj o tragedii, która wydarzyła się 80 lat temu. Do tego jest doskonale udokumentowana i chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości co do tego, czy Holokaust miał miejsce. Jednak na Facebooku można znaleźć tego typu posty i wcale nie są one rzadkością. To ma się zmienić i to niedługo. Zmiany mają być wprowadzane stopniowo, bo mówimy tutaj o ogromnej platformie. Jednak wpisy poddające pod wątpliwość istnienie Holokaustu, mają być usuwane.

Zobacz też: Płatności Google Pay w mBanku bez podawania kodu PIN.

Dlaczego tak długo zajęło Facebookowi, by wprowadzić taką politykę? Tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo tego typu wpisy mogły podchodzić pod wolność słowa. Jednak wraz ze wzrostem antysemityzmu, musiano podjąć jakieś kroki. Tylko w drugim kwartale tego roku z platformy zdjęto ponad 22,5 miliona wpisów z mową nienawiści. A to zapewne nie wszystkie, które powinny zniknąć z Facebooka. Wygląda na to, że walka z fake newsami w końcu zaczyna się na poważnie. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać dalej.

Źródło: Facebook Blog

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.