Fossil Gen 5E do sprzedaży ma trafić na początku listopada i wygląda na to, że może okazać się całkiem ciekawym smartwatchem. Oczywiście pod warunkiem, że będzie się znało jego ograniczenia, bo w tym konkretnym przypadku, jest tutaj coś, co nie każdemu się spodoba. Za to nowe smartwatche od Fossila będą tańsze, niż inne modele, a to akurat dobra informacja.

Fossil Gen 5E

Fossil Gen 5E
Fossil Gen 5E

Jeżeli ktoś chciał kupić smartwatcha Fossila z Gen 5, a przerażała go cena, to teraz będzie miał okazję odrobinę oszczędzić. Nowy Fossil Gen 5E będzie bowiem o 50 dolarów tańszy, niż poprzednia generacja w dniu premiery. Do tego pojawi się od razu w dwóch wersjach – 42 oraz 44 mm. Jednak obie mają mieć taką samą specyfikację. Wyświetlacz OLED o średnicy 1,19 cala (rozdzielczość 390×390 pikseli, 328 ppi) pozbawiony został obrotowego pierścienia, więc trzeba będzie korzystać z przycisków funkcyjnych. Procesorem został tutaj Qualcomm Snapdragon Wear 3100, a towarzyszy mu 1 GB RAM oraz 4 GB na dane użytkownika. Do tego dochodzi moduł NFC oraz system WearOS, czyli można będzie dokonywać płatności za pomocą Google Pay.

Można narzekać, że nowy smartwatch powinien być już wyposażony w procesor Wear 4100, ale to by z pewnością mocno podwyższyło cenę urządzenia. Wersja z 3100 na pokładzie powinna w zupełności wystarczyć, bo nowy Fossil to też specyficzny zegarek. Pozbawiono go bowiem modułu GPS, więc trzeba będzie korzystać z tego, który jest w smartfonie. Do tego brakuje czujnika oświetlenia czy też kompasu. Za to można przez telefon rozmawiać, odczytywać powiadomienia czy korzystać z funkcji Always On Display.

Zobacz też: Gmail ma nowe logo – jest kolorowo.

Urządzenie będzie także wodoodporne (3 ATM). Akumulator (300 mAh) powinien wystarczyć na kilka dni, o ile nie będzie korzystało się z zegarka zbyt często. Ile przyjdzie nam zapłacić za Fossil Gen 5E? Cenę smartwatcha ustalono na 249 dolarów, czyli około 950 złotych.

Źródło: Fossil / The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.