Miniony kwartał na pewno był wyjątkowy dla Sklepu Play i App Store. Obie platformy zanotowały ogromne przyrosty nowych aplikacji, a co za tym idzie również zarobków z nimi związanych. W sumie sklepy Androida i iOS mogą pochwalić się aż 36,5 miliardem tytułów w swoich zbiorach. Dołóżmy jeszcze do tego 29,6 miliardów instalacji przez ostatnie trzy miesiące – to wzrost aż o 23,3% względem analogicznego okresu w poprzednim roku. Powodów takiego stanu rzeczy nie trzeba daleko szukać – jest nim pandemia i poszukiwanie zajęć właśnie na urządzeniach mobilnych.

Kupujemy coraz więcej, bo coraz więcej aplikacji jest w Sklepie Play i App Store

Niemniej to dopiero początek statystyk udostępnionych przez firmę analityczną Sensor Tower. Mimo wszystko pandemia nie zmieniła jednego – jeśli dana aplikacja odnosi sukces, to w głównej mierze zawdzięcza to popularności na iOS. Android może mieć większość rynku, ale jeśli chodzi o zarobki, to platforma Apple nie ma sobie równych, co potwierdzają powyższe dane. W sumie w App Store (włącznie z aplikacjami) użytkownicy wydali 19,3 miliardy dolarów w trzecim kwartale, podczas gdy do Sklepu Play odłożono 10,3 miliardy dolarów, a więc blisko dwukrotnie mniej. Jednak w obu przypadkach mówimy o ponad 30% wzroście względem poprzedniego roku. Podobnie sytuacja wygląda, gdy spojrzymy na gry. W sumie ten segment aplikacji zgarnął 20,9 miliardów dolarów, z czego 12,4 miliardy pochodzą z App Store. Swoją drogą widać ogromną rozbieżność pomiędzy zarobkami a liczbą pobrań. Darmowe i niesamowicie popularnie Among Us praktycznie w ogóle nie jest monetyzowane.

Zobacz też: Google Play Pass – premiera w Polsce, poznajmy cenę.

Eksperci z Sensor Tower spodziewają się, że właśnie co rozpoczęty kwartał przyniesie kilka zmian. Głównie ze względu na nowe możliwości iOS 14, ale również okres świąteczny i kolejny etap rozwoju pandemii.

Źródło: Phone Arena, Sensor Tower

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.