Trzęsienia ziemi to temat rzadko spotykany w naszych rejonach, a na pewno nie jest on zaliczany do poważnych zagrożeń, które mogą u nas wystąpić. Jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej w Stanach Zjednoczonych. Wczoraj w Los Angeles wystąpiło gwałtowne trzęsienie ziemi, niosące za sobą ogromne straty. Okazuje się, że przed takimi wydarzeniami może ostrzec nas smartfon z Androidem. Google chce zmienić urządzenia mobilne w sejsmometr, a właściwie już to zrobiło i dzieli się zebranymi danymi w związku z wczorajszym wydarzeniem.

Twój telefon z Androidem może wykrywać trzęsienia ziemi – Google przygotowało odpowiedni system

Powyżej możecie zobaczyć wizualizację tego, co dokładnie wykryły smartfony z Androidem. Odpowiednio oznaczone fale pierwotne i wtórne zostały zarejestrowane przez przyspieszeniomierze, które znajdują się w urządzeniach mobilnych od lat. Jak podsumowuje to Google, tak zbierane wyniki będą stanowić dobre źródło do ostrzeżeń przed nadchodzącym trzęsieniem ziemi. Dokładniej rzecz biorąc, smartfony wysyłają do systemu Amerykanów przybliżoną lokalizację z zebranymi odczytami – bez danych osobistych, mogących namierzyć daną osobę.

Wczoraj Google wysłało widoczne powyżej ostrzeżenie, które z czasem ma być jednocześnie zdecydowanie bardziej rozbudowane i precyzyjne.

Zobacz też: Facebook zrozumiał, że grupy zdrowotne są źródłem szkodliwych mitów.

System ostrzegania przed trzęsieniem ziemi może wydawać nam się niepotrzebny, ale jest to przykład, kiedy niewątpliwie chcemy dzielić się danymi ze smartfona. Możliwość wcześniejszego przygotowania się do wydarzenia to już duża zaleta. W tym wypadku nowoczesna technologia po prostu jest potrzebna i należy z niej korzystać.

Źródło: 9to5Google

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.