W tym roku konsumenci wyraźnie oburzyli się tym, że flagowe smartfony Samsunga z układami Exynos są słabsze od odpowiedników ze Snapdragonem na pokładzie. W związku z tym dużą popularnością cieszą się wszelkie porównania, które dodatkowo mogły pokazać Koreańczykom, że trzeba coś z tym zrobić. Pierwsze testy układów nowej generacji sugerują, że Samsung rzeczywiście zredukował straty, a wręcz wyprzedził jednostkę Qualcomma. Otóż w Sieci pojawiły się wyniki Geekbench Exynosa 1000 i Snapdragona 875 w wykonaniu trzech smartfonów.

Snapdragon 875 zostaje w tyle – Exynos 1000 na razie jest szybszy

Petycja przeciw układom Samsung Exynos

W Geekbench odnaleziono ślady testów dwóch, domniemanych smartfonów – Samsunga Galaxy S21 i Xiaomi Mi 11. Ten pierwszy pojawił się w dwóch wersjach – z Exynosem 1000 i Snapdragonem 875. W ten sposób niejako potwierdza się, że Koreańczycy nadal będą stosować różne jednostki w zależności od regionu. Niemniej przejdźmy do samych wyników:

  • Samsung Galaxy S21 (Exynos 1000):
    • single-core: 1302
    • multi-core: 4250
  • Samsung Galaxy S21 (Snapdragon 875):
    • single-core: 1159
    • multi-core: 4090
  • Xiaomi Mi 11 (Snapdragon 875):
    • single-core: 1102
    • multi-core: 4113

Jednoznacznie widać, że Samsung celowo nie spowalnia układu od Qualcomma, gdyż Xiaomi wypada jeszcze gorzej. Oczywiście różnice nie wydają się ogromne. Ogólnie rzecz biorąc, wyniki są wyższe od aktualnej generacji flagowych układów, a mogą być jeszcze wyższe.

Zobacz też: Kiedy warto kupić PlayStation 5? Na premierę czy lepiej poczekać?

Jak zaznaczyłem w tytule, jeszcze nie warto wzbudzać wielkich emocji. Mówimy o testach produktów na wczesnym etapie rozwoju, więc docelowo jeszcze bardzo dużo może się zmienić. Na pewno powyższe testy to dobry znak, ale mogą się jeszcze rozmyć w finalnych produktach, kiedy zarówno oprogramowanie smartfonów, jak i samych układów zostanie dopracowane. Pamiętajmy też, że Exynos 1000 musi też pokazać nadrobioną różnicę w zużyciu energii względem Snapdragona 875.

Źródło: GSM Arena

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.