Pandemia przyśpieszyła informatyzację urzędów. I teoretycznie jest to powód do świętowania. W końcu od lat czekaliśmy, aby móc najprostsze rzeczy załatwić przez internet, bez konieczności głupiego stania w długiej kolejce. W końcu, po co marnować czas na zwykłe złożenie dokumentu, skoro równie dobrze można go wysłać? No cóż, to oczywiście nie mogłoby być aż tak proste. Portal Niebezpiecznik wspomina o przypadkach wyłudzenia dotacji antywirusowej na firmę przez osoby trzecie. Akcja hakerów i włamanie na konto? Niestety, nie. To o wiele prostsze…

Wyłudzanie dotacji w imieniu firm na praca.gov.pl

Wyłudzanie dotacji w imieniu firm na praca.gov.pl

Jak złożyć wniosek o dotację antywirusową? To proste: można to zrobić ze swojego konta na praca.gov.pl. Jeśli go nie mamy, to wystarczy je założyć. To olbrzymie udogodnienie dla przedsiębiorców. No dobrze, ale jak złożyć wniosek w imieniu obcej firmy o dotację antywirusową, z której środki trafią na nasze prywatne konto? To proste: można to zrobić ze swojego konta profilu zaufanego na praca.gov.pl. Dokładnie tak, nie musimy się podszywać pod przedsiębiorcę. Wystarczy, że załączymy skan dokumentu z upoważnieniem z jego strony, który ma być, potwierdzić, że robimy to w jego imieniu. Dokument, w którym wystarczy jedynie podpis. Przestępca właśnie próbuje wyłudzić olbrzymią kwotę w imieniu innej osoby. Czy ktoś taki uzna podrobienie takiego dokumentu za rzecz, której się nigdy nie podejmie? Wątpię. To łatwiejsze niż podrobienie podpisu rodzica przy usprawiedliwieniu zwolnienia ze szkoły. W końcu urzędnicy nie znają naszego charakteru pisma, a nauczyciel raczej zauważy, że coś jest nie tak. 

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Zobacz też: Sony Xperia 5 II oficjalnie – mocna i kompaktowa pozycja dla kinomanów

Oczywiście, teoretycznie konto profilu zaufanego powinno wskazać sprawcę. W praktyce w okolicach dworców można znaleźć wielu chętnych do pomocy, którzy zrobią to za przysłowiowe pół litra wódki, albo 900 ml taniej pryty. Mechanizm składania tego wniosku jest najzwyczajniej wadliwy. Jak się przed tym zabezpieczyć? No cóż, trzeba sprawdzać, czy ktoś nie złożył wniosku w naszym imieniu na portalu praca.gov.pl i w razie takiej próby go anulować. Obawiam się, że w razie takiego ataku największe konsekwencje będzie ponosiła właśnie firma. Mimo że tak naprawdę ze sprawą ma niewiele wspólnego.

Źródło: Niebezpiecznik

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.