Nostalgia to dziwne uczucie. Sprawia ona, że ludzie tęsknią za rzeczami sprzed lat, nawet jeśli wtedy je przeklinali. Właśnie dlatego rodzice wielu z nas tak chętnie wracają w opowieściach do ustroju słusznie minionego, nawet jeśli sami walczyli o jego upadek. Wielu z nas natomiast tęskni na Windowsem 95/98, wolnym internetem, który nie tyle oznaczał swobodę wypowiedzi, a długi czas oczekiwania na załadowanie się strony, czy bohaterem tego wpisu, czyli Winampem.

Muzeum Winampa

Ten doczekał się właśnie swojego własnego muzeum. Biorąc jednak pod uwagę pandemię, koszty wynajęcia lokalu i tego typu sprawy to nie znajduje się w żadnym realnym miejscu, a w internecie. Uwieczniona jest w nim niemal cała historia skórek Winampa. Wszystkie zostały zebrane na jednej, nieskończenie przewijanej stronie. Bez zbędnych opisów czy gablotek, typowych dla zwykłych muzeów. Jest to wręcz metaforyczny cios w żołądek. Taki, który odbiera dech i odsyła myślami do czasów, w których człowiek był o wiele młodszy. Takich, kiedy problemy, mimo iż znacznie mniejsze, wydawały się o wiele poważniejsze.

Zobacz też: Naukowcy odkryli ślady największego zderzenia dwóch czarnych dziur, o jakim wiemy

Muzeum Winampa zabiera wszystkie skórki, które zostały zachowane w Archiwum Internetowym. Następnie prezentuje je w znacznie bardziej interaktywnym i funkcjonalnym interfejsie. Interaktywny, ponieważ można przewijać i klikać na skórkę, aby natychmiast ją wyświetlić. Funkcjonalny, ponieważ za pomocą jeszcze jednego kliknięcia skórkę można załadować do Webampa. Ten jest przeglądarkową wersją Winampa 2, która działa na HTML5 i JavaScript. Dodatkowo twórca projektu stworzył bota Winamp Skin Twitter, który co kilka godzin tweetuje inną skórę Winampa. Te mogą być ładowane bezpośrednio do przeglądarki przez Webampa. Jeśli więc chcecie znów posłuchać czegoś za pomocą Winampa i wykorzystać do tego swoją ulubioną skórkę, to nic nie stoi Wam na przeszkodzie.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.