Rok 2020 jest niezwykle ciekawy. Niestety, jest to definicja ciekawości typowa dla starożytnej chińskiej klątwy mówiącej o życiu w ciekawych czasach, a nie z powodu nadmiaru radosnych wydarzeń. Jeśli zastanawiacie się, jakie ma dla nas plany na nadchodzące miesiące, to chętnie udzielę na nie odpowiedzi. Mowa tu o 2018 VP1. I nie jest to kolejny groźny wirus, a asteroida, która jest na kursie kolizyjnym z Ziemią. Jednak nie ma powodów do paniki. 

Asteroida na kursie kolizyjnym z Ziemią

Asteroida na kursie kolizyjnym z Ziemią

Ma ona przylecieć w nasze rejony już na początku listopada. Jak sugeruje jej nazwa, została ona odkryta w 2018 roku. Naukowcy śledzący asteroidę wierzą, że może ona znaleźć się bardzo blisko naszej planety. Mowa nawet o około 7650 kilometrach od powierzchni naszej planety. Według naukowców szanse na to, że wejdzie ona do naszej atmosfery, wynoszą jak jeden do 240. Jednak nawet jeśli do tego dojdzie, nie będzie stanowiła zagrożenia. Jest to obiekt na tyle mały, że powinien się spalić w atmosferze. Asteroida 2018 VP1 ma ocenę -3,57 w skali logarytmicznej używanej przez astronomów do oceny potencjalnych zagrożeń. Wartości skali mniejsze niż -2 wskazują na zdarzenie, które nie będzie miało prawdopodobnych skutków. Wartości skali od -2 do zera wskazują na sytuacje wymagające uważnego monitorowania.

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Zobacz też: Wszczepiono Neuralink do mózgu… świni. Elon Musk już testuje implat

Jak widać, nie ma najmniejszych powodów do niepokoju. Asteroida w nas nie uderzy, a nawet jeśli, to tego nawet nie odczujemy, bo spłonie w atmosferze. Każdego roku różne obiekty uderzają w naszą atmosferę. Często nawet są o wiele większe. Ów mikrus ma bowiem średnicę ledwo powyżej dwóch metrów. Na pewno jednak znajdą się ludzie, którzy będą próbowali nią straszyć. A z powodu szeregu nieszczęść w 2020 roku znajdzie się więcej ludzi, którzy się tym przejmą. Nie ma jednak powodów do paniki. A nawet gdyby były, to panika i tak by w niczym nam nie pomogła.

Źródło: SlashGear

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.