OnePlus Nord to świetny smartfon, godny nazywania go jednym z najlepszych w swojej półce cenowej. Jedynie w kwestii aparatu i baterii recenzenci mają lekko mieszane uczucia. Jeśli chodzi o zasilanie, to spora część jest z niego zadowolona, jednak nie brakuje głosów, że można by oczekiwać jednak czegoś więcej, chociaż wciąż nie jest źle. Okazuje się, że kolejny, tym razem budżetowy smartfon producenta, znany pod nazwą kodową jako OnePlus Clover pod tym względem zostawi droższy model daleko w tyle.

OnePlus Clover z baterią 6000 mAh

OnePlus Clover z baterią 6000 mAh
OnePlus

Zgodnie z raportem z AndroidCentral chińska firma wkrótce zaprezentuje swojego budżetowca. W jego środku znajdziemy układ Snapdragon 460, czyli najwydajniejszą budżetową jednostkę amerykanów. Za prezentację obrazu ma odpowiadać ekran o dość skromnej rozdzielczości 720p, a dokładniej 1560 × 720. Jest to 6,52-calowa matryca IPS. Skromnie, chociaż trudno tu mówić o rażeniu pikselami po oczach. Co więcej, wpłynie to pozytywnie zarówno na wydajność, jak i na czas pracy urządzenia. Jeśli chodzi o ten aspekt, to duże znaczenie będzie także miała ogromna bateria 6 000 mAh. Niestety, producent nie wspomina nic na temat szybkiego ładowania. Jednak sam Snapdragon 460 wspiera standard Quick Charge 3.0. To oznacza, że najpopularniejsze ładowarki z mocą do 18 W powinny być wspierane. 

Zobacz też: Wrzesień 2020 w HBO GO – oto pełna lista nadchodzących nowości

Biorąc pod uwagę budżetowy charakter urządzenia, to świetnie wypada także kwestia pamięci. Producent, zamiast bawić się w minimalną uznawaną przez Google wielkość pamięci, czyli 2 GB obecnie i 3 GB dla Androida 11, postanowił zaopatrzyć urządzenie w 4 GB RAM. Dzięki temu OnePlus Clover powinien się sprawdzać jako smarfon do podstawowych zadań przez długie lata i nie irytować użytkowników z powodu coraz to gorzej zoptymalizowanych aplikacji. Jeśli zaś chodzi o miejsce na pliki użytkownika, to jest to 64 GB. Ta wartość w niskiej półce również jest jak najbardziej zadowalająca. Zwłaszcza że urządzenie dostanie slot kart pamięci. Z tyłu ma znaleźć się potrójny aparat z modułem głównym 13 MPx wspieranym przez dwa moduły 2 MPx. No cóż, jeden z nich to czujnik głębi, a drugi zapewne aparat makro. Niestety, to bardziej próba upstrzenia obudowy masą aparatów niskim kosztem, niż gwarancja udanych zdjęć. Smartfon ma oferować także port Jack 3.5 mm. I tu przechodzimy do najważniejszego: ceny. Jeśli OnePlus się postara, to ten smartfon stanie się królem niskiej półki. Jeśli jednak przesadzi z nią, to będzie to smartfon pozbawiony jakiegokolwiek sensu.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.