Trudno jest oceniać cały rynek elektroniki. Mamy do czynienia z różnymi segmentami. Producenci nie zawsze się chwalą wynikami, natomiast nikt tych małych o nie nie pyta. Często jednak wszystkie maluchy branży łącznie zajmują jej spory kawałek. To zadanie praktycznie jest niemożliwe. Jest jednak coś, co łączy niemal każde nowoczesne urządzenie elektroniczne. I nie ma znaczenia czy to tania podróbka konsoli, czy nowoczesny komputer. Niemal wszystkie one mają złącza USB.

Wzrost zapotrzebowania na USB

Wzrost zapotrzebowania na USB

W tendencji wzrostowej, która rozpoczęła się na początku 2020 roku, producenci mikroelektroniki sprostali rosnącemu zapotrzebowaniu na kontrolery USB. Według analityków duży wpływ na to ma wzrost zapotrzebowania na komputery spowodowany pandemią COVID-19. Co prawda rynek komputerów zdaje się tego nie odzwierciedlać tak dużym stopniu, a przynajmniej wedle wcześniejszych raportów, jednak nie wolno zapominać, że on odnosi się jedynie do gotowych zestawów. Znajdziemy więc w statystykach laptopy, komputery stacjonarne i czasami tablety z Windowsem. 

Zobacz też: Dostałeś tajemnicze powiadomienie na Hangoutsie? Spokojnie – nie ma się czego obawiać

Jednak osoby, które same składają swoje zestawy komputerowe, są w nich pomijane. I to nic dziwnego. W końcu trudno przewidzieć, czy zakup nowego procesora ma posłużyć modernizacji komputera, czy złożenia nowego zestawu. Dodatkowo ze względu na nadchodzący początek roku szkolnego zapotrzebowanie na komputery, co jeszcze mocniej daje w kość rynkowi. Sami producenci kontrolerów nie zamierzają jednak jakoś drastycznie zwiększać produkcji. Biorąc pod uwagę, że to raczej jedynie skokowy wzrost zapotrzebowania to takie działanie byłoby wyłącznie na ich szkodę.

Źródło: Tomshardware

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.