LG Wing na filmie wygląda inaczej, niż na wcześniejszych wizualizacjach. To było do przewidzenia, bo przecież mówimy jeszcze o projekcie, który nie został oficjalnie zaprezentowany. Jednak pierwszy materiał, do którego dotarło Android Authority pokazuje, że samo działanie sprzętu może być bardzo interesujące. I zapowiada to także to, ze premiera smartfona może być bliżej, niż myślimy.

LG Wing na filmie – co widzimy?

Trzeba przyznać, że LG Wing na filmie wygląda naprawdę ciekawie. W przeciwieństwie do innych smartfonów, które mają po dwa wyświetlacze, firma zdecydowała się na dość odważny ruch. Otóż smartfon będzie się „przekręcał”, a drugi ekran będzie ukryty pod tym pierwszym. W ten sposób sam sprzęt będzie miał normalne rozmiary (oprócz grubości oczywiście), a będzie go można wykorzystywać na różne sposoby. Wygląda bowiem na to, że będzie można wykorzystywać każdy z ekranów do tego, by odpalać inne aplikacje.

Na filmie, gdzie LG Wing (o ile taka nazwa zostanie w użyciu) służy jako nawigacja, widzimy, że na mniejszym wyświetlaczu możemy obsługiwać inne programy. W to wchodzi sterowanie muzyką czy dzwonienie do kogoś. I choć całość wygląda dziwnie, to nie sposób odmówić temu rozwiązaniu użyteczności. Oczywiście większość z takich zadań można wykonać i na pojedynczym wyświetlaczu, to jednak z wykorzystaniem dwóch, będzie to wygodniejsze. A szczególnie w tej formie. Niestety, ale dalej specyfikacja urządzenia nie jest znana. Tak samo, jak data jego premiery, choć ta powinna odbyć się jeszcze w tym roku.

Zobacz też: Opaska sportowa czy smartwatch? Xiaomi znowu zaskakuje.

Patrzymy w końcu na sprzęt, który wygląda jak zaawansowany prototyp. Jeżeli nie pojawią się jakieś problemy produkcyjne, to niewykluczone, że  LG Wing pojawi się na rynku niedługo. Pierwsze plotki na temat urządzenia mówiły, że procesorem zarządzającym zostanie tutaj Qualcomm Snapdragon 765 lub 765G, ale to jeszcze niepotwierdzone. Podobnie, jak rozmiary obu ekranów, ale widać, że dodatkowy będzie sporo mniejszy (prawdopodobnie około 4 cali). Teraz tylko czekać na dalsze informacje.

Źródło: Android Authority

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.