Fizyk teoretyczny o nazwisku Dr. Matt Caplan z Illinois State University pracował nad ustaleniem, kiedy pojawi się ostatnia supernowa w historii. Sądzi on, że wszechświat w dalekiej przyszłości będzie smutnym, samotnym, zimnym miejscem. Warto tu dodać, że nie jest on jedynym zwolennikiem hipotezy nazywanej Śmiercią Cieplną Wszechświata. Jest to dość powszechnie uznawany koniec świata z perspektywy naukowców. Wszystko to przez stale przyśpieszającą ekspansję.

Ostatnia supernowa po końcu Wszechświata

Ostatnia supernowa po końcu Wszechświata

Większość wyobraża sobie wszechświat w dalekiej przyszłości jako puste miejsce poprzetykane z rzadka wypalonymi gwiazdami i czarnym dziurami. Jednak fizyk uważa, że większość białych karłów może eksplodować w supernową. Długo po tym, jak wszystko inne umrze i zamilknie. Warto tu dodać, że zazwyczaj tylko masywne gwiazdy kończą swoje życie w wybuchu supernowej. Mniejsze gwiazdy mają tendencję do kurczenia się i stają się białymi karłami pod koniec swojego życia. Caplan twierdzi, że gwiazdy mniej niż dziesięciokrotnie większe od masy Słońca nie mają grawitacji ani gęstości, aby wyprodukować wystarczająco dużo żelaza w swoim rdzeniu. To właśnie obecność tego pierwiastka zwiastuje koniec żywota gwiazdy.

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Zobacz też: Poważna luka w Dysku Google może służyć do instalacji złośliwego oprogramowania

Badacz przyznaje, że w ciągu kilku bilionów lat, gdy białe karły ostygną, stają się ciemniejsze i ostatecznie zamarzają, stając się czarnymi karłowatymi gwiazdami, które już nie świecą. Będą one w większości wykonane z węgla i tlenu. Staną się obiektami wielkości Ziemi, ale wciąż będą miały masę Słońca. Wciąż mogą jednak eksplodować jako supernowa. Naukowiec uważa, że fuzja odbywa się nawet przy zerowej temperaturze dzięki tunelom kwantowym. To po prostu zajmuje dużo czasu. Zauważa on, że nie wszystkie czarne karły eksplodują, tylko te najbardziej masywne. Czarny karzeł będzie potrzebował około 1,2 do 1,4 raza masy Słońca, aby eksplodować, co oznacza tylko 1% wszystkich istniejących dziś gwiazd. Oznacza to, że martwy i zimny wszechświat kiedyś znów rozbłyśnie. Chociaż na krótko.

Źródło: SlashGear

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.