galaxy_nexus_three-png
Osoby rozważające zakup Galaxy Nexusa z pewnością oczekują, że będzie to urządzenie niemal idealne, pozbawione wad, które utrudniają życie. Dużym zaskoczeniem okazała się wiadomość dotycząca braku obsługi trybu pamięci masowej USB przez najnowszego Nexusa.

Konfiguracja sprzętowa Galaxy Nexusa jest naprawdę imponująca, co bezpośrednio przekłada się na rewelacyjne wyniki w kolejnych benchmarkach. Informacje te, w połączeniu z perspektywą długiego wsparcia pod względem aktualizacji systemu Android sprawiają, że urządzenie jest aktualnie najciekawszą propozycją na rynku smartfonów.

Większość użytkowników telefonów z systemem Android doskonale wie, jak ważne jest wsparcie dla obsługi trybu pamięci masowej USB (UMS). Dzięki temu, użytkownik może w bardzo łatwy sposób przenosić pliki np. ze swojego komputera bezpośrednio na pamięć masową urządzenia. Niestety, okazuje się, że najnowszy Nexus nie wspiera UMS.

Twórcy smartfonów i tabletów od czasu zaprezentowania Androida 3.0 Honeycomb mają opcję stworzenia tylko jednej partycji, która może być współdzielona zarówno przez aplikacje, jak i multimedia. Wcześniej konieczne było tworzenie dwóch zupełnie oddzielnych partycji. Jakie są konsekwencje tego rozwiązania?

Z dość oczywistych powodów nie ma możliwości odmontowania partycji w trakcie podłączania jej do komputera. Koncern z Mountain View nie mógł sobie pozwolić na pozostawienie użytkowników z takim problemem. Alternatywą dla UMS jest mniej popularny tryb MTP. Czy to rozwiązanie jest pozbawione wad?

Okazuje się, że w przypadku MTP również nie jest najlepiej. Użytkownicy Windowsa nie napotkają większych problemów – systemowy Explorer standardowo wspiera obsługę MTP. Nieco gorzej sytuacja wygląda w przypadku osób, które korzystają z Linuksa lub systemu OS X. W przypadku tych ostatnich konieczne jest użycie programu Android File Transfer.

Skąd wziął się pomysł na zastosowanie tylko jednej partycji zamiast dwóch oddzielnych? Przede wszystkim w ten sposób rozwiązany został problem sztywnego podziału miejsca w zależności od tego, czy przestrzeń zamierzamy zapełnić aplikacjami, czy multimediami.

źródło: AndroidPolice

Paweł Cebula