W każdym smartfonie znajdziemy sekcję przełączników umożliwiających odcięcie poszczególnych modułów. Jednak czy tak dzieje się w rzeczywistości? Czy one faktycznie przestają działać, czy tylko przestają być funkcjonalne z punktu widzenia użytkownika? To oczywiście dywagacje z pogranicza teorii spiskowych i manii prześladowczej. Ugryźmy więc problem z innej strony. Otóż czy poszczególne państwa gdzie panuje dyktatura, lub jakieś grupy przestępcze byłyby w stanie zainstalować na smartfonach oprogramowanie szpiegujące? Czy mogłoby ono ignorować przełączenie opcji i wciąż korzystać z modułów łączności i GPS? Możliwe, jednak nie w przypadku Librem 5.

Purism Librem 5 – naprawdę bezpieczny smartfon

Firma Purism zajmuje się od dłuższego czasu projektowaniem urządzeń, których głównym atutem jest bezpieczeństwo. I właśnie ten cel przyświeca jej przy projektowaniu jej najnowszego smartfona, czyli Librem 5. Zanim jednak omówimy jego liczne zalety w kwestii bezpieczeństwa, to rzucić okiem na to, co znajdziemy w środku.

  • 5,7-calowy wyświetlacz IPS
    • rozdzielczość: 720×1440
    • częstotliwość odświeżania 60 Hz
  • Układ: i.MX8M
    • CPU: 4× Arm Cortex-A53 (1,5 GHz); 1× Arm Cortex-M4
    • GPU: Vivante GC7000Lite
  • 3 GB RAM
    • LPDDR4
    • Częstotliwość: 3200 MHz
  • 32 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
    • Typ: eMMC
  • aparaty:
    • przód: 8 MPx
  • tył:
    • 13 MPx
  • akumulator o pojemności 3 500 mAh
  • Bluetooth 4.0, USB-C (3.0), Jack 3.5 mm
  • System: PureOS

Zobacz też: Tekstury w 8K i ray tracing, czyli Crysis Remastered na porównaniu z oryginałem

Specyfikacja wręcz krzyczy, że mamy do czynienia z urządzeniem budżetowym. Chociaż w oczy rzuca się dość nietypowy procesor i system PureOS. Do niego jednak niedługo wrócimy. Tym, co powinno skupić naszą uwagę, są fizyczne przełączniki na obudowie urządzenia. Pozwalają one na fizyczne odcięcie Wi-Fi, sieci komórkowej, GPS, aparatów i mikrofonów. W ten sposób moduły odpowiedzialne za te elementy nie są w stanie pracować, gdyż odcinamy im zasilanie. To oznacza, że nawet jeśli ktoś zainstaluje oprogramowanie szpiegujące to i tak nie będzie w stanie nas namierzyć, jeśli wyłączymy te opcje. Sama instalacja takiego programu również nie będzie łatwym zadaniem. A to ze względu na system.

PureOS

Jest to system bazujący na linuksie. Producent podkreśla, że nie ma on nic wspólnego z Androidem. Co więcej, jest to ten sam system, który znajdziemy także w innych urządzeniach producenta, w tym laptopach. To oznacza, że powinien on uruchomić niemal dowolną aplikację na Linuksa, pod warunkiem, że działa ona na układach ARM. To oczywiście wielu osobom może nie wystarczyć. Dlatego też twórcy systemu umożliwili uruchamianie aplikacji HTML5 w specjalnie zabezpieczonej piaskownicy. Dzięki temu można korzystać, chociażby z Instagrama, YouTube czy Twittera. Dodatkowo po podpięciu Purism Librem 5 do monitora i peryferiów zyskujemy pełnoprawy komputer stacjonarny na Linuksie. System ten można pobrać na stronie producenta.

Purism Librem 5 będzie gotowy do sprzedaży dopiero za pół roku. Jednak już można składać na niego zamówienia na stronie producenta. Nie jest to jednak sprzęt tani. Za pełne bezpieczeństwo i deskoptowego Linuksa w kieszeni przyjdzie nam zapłacić 749 USD, czyli około 2 800 PLN. To zdecydowanie więcej, niż w przypadku innego projektu tego typu, czyli Pine64.

Źródło: puri.sm

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.